Kupa w buzi – może i obrzydliwe ale działa!

Kupa w buzi – może i obrzydliwe ale działa!

Kto jest rodzicem ten wie – kiedy dziecko zaczyna chodzić zaczyna się domowe piekiełko. Razem z nabyciem umiejętności przemieszczania się, maluch rozpoczyna poznawanie otoczenia. Zazwyczaj przy pomocy ust.
W buzi – oprócz kaszek i zupek – zaczynają gościć także piasek, trawa i
nieskończoność innych substancji. Czasami zdarzają się również niedopałki papierosów (Polacy jakoś usilnie odmawiają wrzucania ich do koszy na śmieci) a nawet… psie kupy.

"Kontrowersyjny" plakat z Torbay

"Kontrowersyjny" plakat z Torbay

Reklama, która zawisła w Torbay w kwietniu tego roku to strzał w dziesiątkę. Stara prawda mówi, że seks i dzieci zawsze się przedają. W tym przypadku postawiono na dzieci. Radny Dave Butt, podsumowując kampanię, stwierdził, że ilość psich kup na ulicach i trawnikach zmalała ponad dwukrotnie. Sukces został osiągnięty.

Reklama może nie odwołuje się do odczuć estetycznych, ale trudno to osiągnąć z psią kupą na pierwszym planie.  W każdym bądź razie plakaty spisują się nieźle. Rodzicom przypominają o tym, że ich dziecko może znaleźć taki „prezent” przed domem. Innym daje do zrozumienia, że cudze dzieci mogą zacząć bawić „pozostałościami po spacerze”. W obu przypadkach perspektywa jest na tyle obrzydliwa, że warto zadać sobie nieco trudu i sprzątnąć po psie. Bądź co bądź – swoim.

Zamiast wtykać polskie flagi w psie kupy i urządzać happeningi w otoczeniu – za przeproszeniem – gówienek, warto zainwestować i powielić brytyjski pomysł. Reklamę możecie zobaczyć na zdjęciu obok.

Linki:

Anti-fouling campaign features toddler eating dog mess

Najbardziej obrzydliwa reklama wszech czasów

PODOBNE WPISY:----------------------

About the Author

Bartek Brzoskowski - Moją pasją są przede wszystkim social media - media społecznościowe... w praktyce. Zajmuję się koncepcjami komunikacji, marketingiem internetowym i marką w sieci. Kreuję, przygotowuję i egzekwuję. Kontakt:bartek@brzoskowski.pl