Jako freelancer piszę również presell pages popularnie zwane preclami. Zleceniodawcy bardzo często twierdzą, że „chodzi o lanie wody”, „nieważne co, byle słowo kluczowe było” itp. Przyznam się, że włos jeży mi się na głowie, kiedy widzę takie podejście do tematu. Czy SEO Copywriting to naprawdę tylko lanie wody?
Odpowiedź jest krótka – NIE. Powstaje jednak pytanie „dlaczego nie”? Przecież chodzi jedynie o wypozycjonowanie słowa kluczowego, żeby przysłowiowy „dentysta Warszawa”, znalazł się w pierwszej dziesiątce Google. Z tym można się zgodzić jedynie częściowo. SEO Copywriting ma za zadanie promocję słów kluczowych, ale nadal jest pisaniem dla ludzi (w moim mniemaniu). To co wyczytają roboty indeksujące to jedna sprawa. To co na stronie znajdzie internauta – zupełnie inna.
Tysiąc znaków (mniej więcej tyle posiada „tekścik” SEO) też musi cechować się jakością. Bredzenie nie przyciąga uwagi użytkownika tylko ją odpycha. Sam przeglądam różnego rodzaju precle (oficjalnie: presell page – teksty pozycjonujące) i w większości przypadków są to materiały poniżej krytyki.
Niestety, dzieje się tak m.in. dlatego, że jakość jest bardzo uzależniona od ceny. Napisanie dobrego precla to kwestia czasu, a czas kosztuje. Większość ludzi, którzy chcą kupić teksty pozycjonujące, zanim się na cokolwiek zdecydują, sprawdzają obowiązujące stawki. Tak się nieszczęśliwie składa, że w internecie roi się od ofert „za złotówkę”. Najczęściej stoją za nimi 16 – 18-latkowie, którzy chcą w ten sposób dorobić a przy okazji wbić się na rynek. Jaki jest efekt?
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że część klientów, dla których tworzę presell page to ludzie, którzy „sparzyli się” na usługach „za złotówkę” . Teksty najczęściej są źle skonstruowane a ich czytanie to droga przez mękę. Drodzy Państwo, precel to również tekst – jeśli chodzi wam o tworzenie (lub kupowanie) bełkotu (a tym samym śmieci), to lepiej zainwestować w oprogramowanie do losowego tworzenia materiałów tego typu. Z czasem jego koszt na pewno się zwróci.
Powstaje jednak pytanie: czy zyska na tym Firma? Opinia o marce/produkcie to przede wszystkim odczucia. Marnej jakości presell to brak szacunku dla odbiorcy i robienie go w balona. A to nie wszystkim się podoba. Tekst, który jest naszpikowany linkami wcale nie jest skuteczny. Wręcz przeciwnie – większość ludzi szuka informacji, jeśli jej nie znajdują, szukają dalej.
Poniżej kilka porad dotyczących pisania precli.
Jak pisać presell page?
- Wybierz sobie 2-3 słowa kluczowe (lub frazy – najczęściej pary słów, które opisują produkt/usługę poszukiwaną przez internautę. Przykładowo: szukając hotelu w Warszawie większość użytkowników nie wpisze w przeglądarce „hotel” ani „warszawskie hotele” lecz „hotele Warszawa” lub „hotele w Warszawie)
- Słowa kluczowe/frazy stosuje w tekście nie więcej niż 3-4 razy (zależnie od długości). Chodzi o to, żeby „nie kłuły po oczach”.
- Słowo-klucz powinno pojawić się w pierwszych zdaniach (zakładając, że używasz go w tytule notki, nie umieszczaj keyworda zaraz potem)
- Tekst nie powinien mieć mniej niż 250… słów. Przyjęło się, że precle mają 1000-1200 znaków (ze spacjami) – to za mało.
- Pisząc presell, możesz najpierw napisać tekst „po swojemu”, a dopiero potem modyfikować go w ten sposób, aby pojawiły się w nim słowa kluczowe.
- Zdania powinny być naturalne – zgodne z gramatyką, interpunkcją itp. Wielokrotnie widziałem precle z… błędami ortograficznymi I stopnia (ó, rz, ch). Taki błąd rujnuje całą pracę. Staraj się, aby tekst brzmiał naturalnie, nawet jeśli pozycjonowana fraza to „dentysta Warszawa”. Jeśli masz z tym problem, możesz np. napisać tekst o pozycjonowaniu trudnych fraz.
- Stosuj znaczniki – z umiarem! Pisząc presell możesz używać pogrubienia oraz italica. Możesz stosować również śródtytuły (h1,h2…h6). Jeśli tylko każdy śródtytuł będzie nie będzie zatytułowany „dentysta Warszawa”, będzie OK.
- Linki – większość pozycjonerów zwraca uwagę na ilość linków w tekście. W zasadzie zależy to od zleceniodawcy, ale dobry presell powinien zawierać 1 link do 1 strony. Nie oznacza to, że w całym tekście może pojawić się tylko 1 link. Możesz umieścić ich nawet 3 – presell będzie jednak działał lepiej, jeśli każdy z nich będzie linkował do innej strony.
- Używaj zdjęć – do tekstu możesz dodać zdjęcia. Pamiętaj tylko o tym, aby nie były to fotki „pożyczone” z innych serwisów. Najlepiej poszukaj zdjęć, których możesz użyć na licencji Creative Common – w Internecie roi się od tego typu materiałów. Jeśli chodzi o podpisywanie zdjęć (Alt=””), to słowo kluczowe niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem.
- Unikalność! Nie twórz preselli metodą „copy+paste”. Wówczas nie jesteś „preselowcem”, tylko złodziejem. Jeśli przyjdzie Ci do głowy ułatwienie sobie pracy, pamiętaj, że informacja o Twoim „poziomie” prędzej czy później dotrze do zleceniodawców. Każdy kij ma 2 końce. Większość zleceniodawców i tak wyrywkowo sprawdza oryginalność zamówionych tekstów, więc po prostu nie warto.
Podsumowując: Presell Page to nadal tekst dla człowieka a nie dla maszyny. Ponieważ precel „udaje” zwyczajny tekst, powinien być zbudowany w ten sam sposób. Internauta nie może czuć się zmęczony czytaniem kilkuset słów, nie może co chwila natykać się na słowo kluczowe i linki do dziesięciu stron.
Poza tym pamiętaj o regułach tworzenia tekstu internetowego – przede wszystkim stosuj podział na wstęp, rozwiniecie i zakończenie. Zdanie w Sieci powinno mieć około 8-12 słów – z ekranu czyta się trudniej. Często stosuj akapity – materiał musi być przejrzysty.
———-
Photo by freerangestock.com



Komentarze