Współpracownicy – na wagę złota

Współpracownicy – na wagę złota

Zacznę od ważnego stwierdzenia: ten wpis NIE JEST o wykorzystywaniu ludzi. Jest o poszukiwaniu współpracowników, którym możesz zaoferować nie tylko pieniądze.

Ten wpis przeznaczony jest dla osób, które zajmują się prowadzeniem niewielkich serwisów internetowych i potrzebują dodatkowych rąk do pracy. Niewielki serwis z reguły oznacza, że nie jest w stanie na siebie zarobić, więc warto, aby „ręce” nie miały wymagań finansowych. Treść wytworzona przez współpracowników to bardzo często najbardziej wartościowy element serwisu. Doskonałym przykładem są Wiadomości24 a także serwisy Moje Miasto.

Pamiętaj o tym, że współpracownicy nie są lekiem na całe zło. Ich zdobycie – i utrzymanie – nie zwalnia Cię z dotychczasowych obowiązków. Wręcz przeciwnie - dochodzą Ci dodatkowe.

Współpracownik to ktoś pomiędzy członkiem redakcji a użytkownikiem. Nie posiada “pełni praw” (jak admin/moderator itp.), ma jednak większe uprawnienia niż przeciętny internauta. Sposób w jaki to się przejawia zależy od charakteru serwisu i pomysłowości redakcji.

Dobrzy współpracownicy są na wagę złota. Jednak ich znalezienie to seria prób i błędów, które – niestety – każdy popełni. Ważne jest jedno – musisz zupełnie jasno powiedzieć, co możesz im zaoferować. Opowiadanie o złotych górach czy przyszłych tysiącach na koncie nie ma sensu. Idiotów nie chcesz mieć w drużynie, a nawet przeciętnie inteligentna osoba prędzej czy później zorientuje się, że kręcisz. Dlatego też najlepiej przygotować odpowiednią ofertę i zamieścić ją w serwisie.

Poniżej przedstawiam kilka porad, których warto się trzymać podczas poszukiwania współpracowników.

- zastanów się, jakich ludzi potrzebujesz najbardziej

- zastanów się, co możesz im zaoferować. To niekoniecznie muszą być pieniądze. Jedni ludzie przyjemnością dodadzą kolejny punkt do swojego CV, inni – będą zadowoleni z posiadania legitymacji prasowej (zgodnie z prawem, Twój serwis jest prasą, jeśli więc posiadasz numer ISSN, w pełni legalnie możesz wydawać legitymacje)

- przeanalizuj serwisy i miejsca w których spotykając się Twoi potencjalni współpracownicy. W przypadku serwisów internetowych postaraj się zamieścić krótką informację nt. współpracy. Monitoruj rozwój wypadków, tak, abyś mógł odpowiedzieć a pytania lub zniwelować krytykę użytkowników serwisu. W przypadku fizycznych miejsc możesz zostawić ulotkę i wizytówki lub udać się na spotkanie grupy. Wszystko zależy od Twojej inwencji.

- przygotuj kryteria selekcji. Branie wszystkich „jak leci”, jest błędem.

- jeśli to możliwe staraj się spotkać z każdą osobą , która jest zainteresowana współpracą. Wymiana maili to nie wszystko. Radzę odrzucać osoby, które np. przychodzą na spotkanie z mamą, lub też mama dzwoni w ich imieniu (takie przypadki zdarzają się dość często). Świadczy to o tym, że są niesamodzielne i większość z nich z pewnością nie poradzi sobie z Twoimi oczekiwaniami. Podobnie postępuj z osobami, które notorycznie przekładają spotkania, spóźniają się, są niekulturalne itp. Współpracownik również reprezentuje markę, więc jego sposób bycia będzie utożsamiany z charakterem serwisu.

- Na początku rozmowy opowiedz o serwisie, jego misji, filozofii planach na przyszłość itp. Możesz podać kilka danych statystycznych (oczywiście o ile są na tyle zadowalające, że mogą pomóc podczas rozmowy)

- Jasno przedstaw, co możesz zaoferować współpracownikom oraz czego oczekujesz w zamian. Oferta powinna być uniwersalna, ale odstępstwa są na porządku dziennym. Od razu ustalcie, z czyjego (i jakiego sprzętu) będą korzystać współpracownicy.

- Jeśli osoba zgodzi się na współpracę, przedstaw szczegółowe warunki (np. czy będzie to praca zdana, czy też współpracownik będzie mógł „wpadać do reakcji”, czy będzie posiadać swoją skrzynkę pocztową na domenie redakcyjnej, czy otrzyma zwrot kosztów podróży itp.). Wiele rzeczy z pewnością wyjdzie „w praniu”. W przypadku fotoreporterów koniecznie należy ustalić na jakich zasadach odbywa się publikacja zdjęć na stronach serwisu (przekazanie praw autorskich czy udzielenie licencji itp.).

- Przygotuj odpowiednie umowy o współpracy/wolontariacie lub bezpłatnych praktykach (nie mylić ze stażem, który zawsze jest płatny). W umowach należy również zawrzeć warunku użytkowania sprzętu, legitymacji prasowych itp.

- Po zakończeniu naboru zorganizuj spotkanie ze wszystkimi osobami. Dokonajcie podziału zakresu obowiązków – jeśli ktoś nie wie, co ma robić, to często nie robi nic :) . Ustalenia spisz a następnie wyślij wszystkim na maila. Każdy współpracownik powinien mieć jedną „dziedzinę”, którą zajmuje się stale oraz jedną „awaryjną”, kiedy np. inna osoba nie może być w danym miejscu o danej godzinie.

- Wraz z pojawieniem się współpracowników zmienia się Twoja funkcja – pamiętaj o tym. Stajesz się koordynatorem , osobą, które opracowuje szczegółowy plan działania i pilnuje jego wykonania. Jeśli Ty nawalisz, nie dziw się, że inni również zawiodą.

- Szanuj czas i prywatność swoich współpracowników. To, że stają się członkami redakcji nie oznacza, że możesz ich wykorzystywać. Dlatego też z góry ustal, ile czasu mogą poświęcić na współpracę i przestrzegaj tych norm.

- Przygotuj się na to, że współpracownicy będą odchodzić: jedni znajdą pracę, kolejni się znudzą lub wyjadą na studia. To normalna sytuacja.

To tylko kilka z punktów, które należy wziąć pod uwagę przy budowaniu grupy współpracowników. Zadanie tego typu jest dość pracochłonne i przynosi efekty powoli (efektem nie jest przyjęcie 30 współpracowników – efektem jest liczba osób, która wytrwa przez następne 3 miesiące). Niemniej współpracownicy pomogą Ci nie tylko w zapełnieniu serwisu treścią. Powiedzą o nim swoim znajomym a ci swoim znajomym itd.

PODOBNE WPISY:----------------------

About the Author

Bartek Brzoskowski - redaktor, dziennikarz, copywriter i freelancer. Moją pasją są przede wszystkim media internetowe. Nie stronię od marketingu, psychologii internetu oraz zarządzania i kreowania marki. Poza tym jestem szczęśliwym mężem i tatą a także posiadaczem psa i kota:) Kontakt:bartek@brzoskowski.pl