Zdarzają się chwile, kiedy copywriter nie ma pomysłu na tekst i nie wie od czego zacząć. Można poradzić sobie z tym dzięki freewritingowi. Najtrudniej jest – jak zwykle – zacząć…
Czytając w Wikipedii artykuł poświęcony tej technice, można stwierdzić jedno: dokładnie nie wiadomo, jak powstał freewriting. Przyjmuję zatem, że jako narzędzie dla pisarzy i copywriterów (siłą rzeczy) ukształtował się w latach 70-tych XX wieku. I to tyle, jeśli chodzi o historię.
Żałuję, że w Polsce freewritingu nie uczy się na uczelniach. W Stanach Zjednoczonych ta technika jest jednym z podstawowych ćwiczeń m.in. na kursach uniwersyteckich . Do stosowania tej metody przyznaje się m.in. Steven King.
Freewriting może być bardzo użytecznym narzędziem. Na początku trzeba jednak nauczyć się go używać. Najtrudniejsza rzeczą jest przełamanie własnych „mechanizmów kontrolnych”. Większość ludzi – ja również – stara się pisać poprawnie już w trakcie tworzenia pierwszej wersji tekstów.
Kontrola ilości literówek, błędów stylistycznych, potknięć semantycznych niejako wchodzi w krew. Tymczasem we freewritingu trzeba nauczyć się zupełnie to ignorować. Treść nie musi w żaden sposób być związana z tematem, nie musi być gramatyczna ani poprawna pod względem stylistycznym. W pierwszej fazie tworzenia tekstu, po prostu wyrzucasz z siebie słowa. Dopiero potem przychodzi czas na fazę drugą – analizę i krytyczną ocenę materiału.
Freewriting nie jest spełnieniem romantycznego ideału twórcy, nie sięga do pokładów duszy (chociaż bywa wykorzystywany jako metoda terapii). Chodzi po prostu oto, że kiedy przerzucasz na kartkę/do komputera ciągi skojarzeń przewijające się przez Twoją głowę, mogą pojawić się połączenia słów, na które wcześniej nie wpadłeś. Możesz mieszać wyrazy z początku z tymi na końcu lub ze środka itd. A możesz po prostu skasować plik i zacząć od nowa – nikt nie mówi, że freewriting zawsze musi przynosić efekty.
Bardzo często – aby dodatkowo zdopingować się do skuteczniejszego pisania – ludzie dają sobie 5, 10 lub 15 minut czasu. Nie jest to jednak konieczność. Po prostu możesz skończyć wówczas, kiedy uznasz to za stosowne. Kiedy strumień słów w Twojej głowie nieoczekiwanie się urwie
Narzędzia do freewritingu
Najprostszymi narzędziami do freewritingu – oprócz własnej głowy – są kartka i długopis. Osobiście używam ich jedynie wówczas, kiedy … nie mam po ręką komputera (takie czasy
).
Na moim PC najczęściej używam programu Dark Room. To prosta aplikacja, która pozwala zapisać tekst w pliku txt. Jej uruchomienie sprawia, że ekran komputera wypełnia czarne tło, na którym możesz pisać zielonymi literami (to domyślne ustawienia).
Ogromną zaletą Dark Room jest to, że umożliwia skupienie się na tekście. Mojej uwagi nie rozprasza grafika Office’a, mrugające słoneczko GG i masa innych rzeczy. Oczywiście sam program to nie wszystko – warto zadbać o to, żeby w pomieszczeniu było cicho. Nic nie powinno Cię rozpraszać.
Oprócz Dark Room zainstalowałem również dodatek do MS Office – Writespace. Nie używam go zbyt często, ale sumiennie odnotowuję jego istnienie. Oczywiście to kwestia gustu, więc polecam wypróbowanie obydwu programów i wybranie tego, który Ci najbardziej odpowiada.
Freewriting to interesujące ćwiczenie, które – przy odrobinie praktyki – może stać się bardzo efektywnym narzędziem. Być może wygląda jak technika w stylu „dzięki niej osiągniesz sławę”, ale pozwala rozwinąć dwie cechy na „k”: kreatywność i krytycyzm.
Etapy freewritingu:
1. Przygotuj sobie miejsce do pracy: weź kartkę i długopis/włącz program, wyłącz muzykę, zasłoń okna itp.
2. Określ czas, przez jaki będziesz pisać / ale już wiesz, że to niekonieczne
3. Zacznij pisać i nie przestawaj. Nie martw się o błędy – teraz są nieistotne
4. Kiedy skończysz, zrób sobie chwilę przerwy. Potem zabierz się za analizowanie materiału
5. Wybierz te zwroty/słowa/zdania, które chcesz wykorzystać podczas pracy i zacznij przygotowywać wstępny tekst
Freewriting: porady
• Jeśli piszesz na komputerze możesz… wyłączyć ekran (ma to pomoc z zlikwidowaniu „mechanizmu kontroli” pisowni. Osobiście nie stosuję)
• Wyłącz muzykę… lub włącz muzykę, która Cię relaksuje. Dobrze jednak jeśli nie będzie to acid techno lub electro goth
• Zasłoń okna
• Używaj stopera/minutnika lub zwykłego zegarka… albo i nie
———–
Photo by karindalziel/www.flickr.com
- Rady Orwella dla pisarzy(Duże podobieństwo)
- Ciemna strona freelance(Duże podobieństwo)
- Teksty próbne: pisanie nadaremno?(Duże podobieństwo)
- Jak pisać teksty poradnikowe(Duże podobieństwo)
- Jak pisać dla kobiet?(Duże podobieństwo)




Właśnie przeczytałem artykuł i muszę powiedzieć, że jestem w szoku lekkim. Bo ja w podobny sposób zabieram się do pisania tekstów, a w chwili obecnej magisterki. Co ciekawe wpadłem na ten pomysł zupełnie sam. Nawet nie wiedziałem, że to jakas technika jest
Ale u mnie to wynikło z tego, że napisanie poprawnego gramatycznie, stylistycznie etc. zdania zajmowało mi wiele czasu, często uciekały mi ciekawe myśli itp. Dlatego kiedy zaczynam pisac na jakiś temat, kiedy mam jakiś wstępny plan to po prostu siadam i piszę. A potem drukuję moje wypociny i czytam na spokojnie jednoczesnie nanosząc poprawki.
Może nie jest to dokładnie to samo o czym była mowa w artykule no ale jest to jakas tam metoda do której sam doszedłem. Co ciekawe jest skuteczna
Twoja technika i Freewriting są jedynie nieco zbliżone: podobnie jak freewriting i pisanie kompulsywne. Materiały freewritingowe mogą mieć charakter nie powiązanych ze sobą słów, tymczasem Twoje notatki – nawet jeśli pospieszne – raczej tak nie wyglądają