Siła Śledzia

Siła Śledzia

Żaden serwis mikroblogowy w Polsce nie miał takiego publicity jak Śledzik. Ale też za żadnym nie stało 12 milionów kont Naszej-klasy, z którymi zintegrowano nowe narzędzie.

Zanim Śledzik pojawił się na polskiej scenie internetowej, Nasza-Klasa – przy wybitnym udziale Dominika Kaznowskiego – sondowała nastroje „w środowisku” mediów, reklamy i IT. W samym serwisie do ostatnich dni nic nie zapowiadało tego, że uruchomienie Śledzika jest coraz bliżej. Wreszcie we wtorek (8 września) ok. 23:00 na Blipie pojawiła się informacja, że projekt ruszył.

7000 postów, 800 komentarzy, 400 gwiazdek w pierwsze 5 minut (Dominik Kaznowski | blip)

Zaskoczeniem było to, że Śledzik nie wystartował na wykupionej wcześniej domenie sledzik.pl. Twórcy mikrologa zdecydowali się bardziej podkreślić jego łączność z Naszą-Klasą i umieścili serwis na www.nasza-klasa.pl/sledzik. Pierwotny adres stanowi obecnie alias Śledzika.

Polski Twitter

Przeglądając funkcjonalności Śledzika, nie zmieniam swojego zdania co do samego projektu. Śledzik nie stanowi niczego nowego – Nasza-Klasa po prostu zaczęła gonić konkurencję.

Serwis oferuje standardowe funkcjonalności takie jak: krótkie wiadomości (każda wiadomość może mieć 250 znaków, czyli więcej niż w Blipie i Flakerze), komentowanie wiadomości, wyróżnianie publikowanych treści, zamieszczanie linków do zdjęć, materiałów wideo i plików muzycznych.

Nie ma np. możliwości „podpięcia” kanałów rss (jak chociażby we Flakerze lub Spinaczu). Ta może się jednak pojawić już niebawem. Dominik Kaznowski zapowiedział, że nowe funkcjonalności będą pojawiać się co tydzień. Na razie zespół Naszej-Klasy musi przetrzymać kolejną falę protestów związaną z wprowadzeniem mikrobloga. Mam wrażanie, że to już jakaś tradycja.

Powtórka z rozrywki, czyli jak usunąć Śledzika

Gazeta.pl oraz Internet Standard rozpisują się o tym, że użytkownicy Naszej-Klasy są niezadowoleni z nowej funkcji.  Tyle tylko, że użytkownicy NK  (rzekomo) przeciwstawiają się każdej zamianie, jaką wprowadzono w serwisie od czasu jego powstania.

Rzekomo, ponieważ dużą rolę w nagłaśnianiu – moim zdaniem idiotycznych – protestów odgrywają media, które mają o czym pisać. Kolejny protest na Naszej Klasie to wręcz „woda na młyn” np. Gazety.pl, która nie pała miłością do serwisu Maćka Popowicza.

Warto zaznaczyć jedno: profil o wszystko mówiącej nazwie „Śledzik ssie” ma zaledwie 129 znajomych. Prawda jest taka, że większość użytkowników zaakceptowała Śledzika i nie robi z tego „wielkiego halo”.

Cały protest i tysiące komentarzy to, po pierwsze – owczy pęd (skoro inni krzyczą, to jak też muszę) a po drugie – zdecydowana mniejszość. Zresztą jakość komentarzy w stylu żal.pl, świadczy o głębi wzburzenia wywołanej przez Śledzika.

W internecie (m.in. na Wykopie i Wyczaj.to) pojawiły się również porady dotyczące tego, jak usunąć Śledzika z profilu na Naszej-Klasie.  Sam serwis radzi jedno – jeśli chcesz, aby Śledzik  był niewidoczny, przestań śledzić swoich znajomych.

Moim zdaniem, udostępnienie userom możliwości usunięcia Śledzika bez konieczności „ręcznej roboty”, byłoby miłym ukłonem w ich stronę. Na razie NK wydaje się stosować nieco totalitarne metody zarządzania użytkownikami.

Głos w tej sprawie zabrali również internauci. Jak donosi Alert24.pl,  Nasza-Klasa masowo blokuje konta osób, które sprzeciwiają się aplikacji. Mimo, że Joanna Gajewska, rzecznika serwisu, tłumaczy, że system zakwalifikował osoby jak spamerów (zbyt szybko wysyłały informacje ze swoich kont), to zjawisko jest niepokojące.

Z drugiej jednak strony nie sposób nie zauważyć, że osoby, które krytykują Śledzika, korzystają z komunikatora, aby go… krytykować.

Dymna, Ibisz i Śledzik

Podążając za przykładem Twittera, Śledzik ściągnął do siebie polskich celebrytów. Swoje konta na mikroblogu mają Anna Dymna, Łukasz Zagrobelny, Łowcy.B, Łukasz „Mrozu” Mróz oraz Krzysztof Ibisz, który cieszy się największą popularnością. Jego profil śledzi już ponad 50 tys. użytkowników. To najdobitniej świadczy o sile Śledzika wspartego przez userów Naszej-Klasy.

Jeśli chodzi o jakość wpisów, to moim anty-idolem jest również Ibisz, który dosłownie rozłożył mnie na łopatki „tekstem powitalnym”:

Już powietrze drży od emocji, bo oto wystartował niczym bolid Formuły 1…ŚLEDZIK! Heyka Wszystkie Śledzie i Śledzionki. Właśnie pakuje na siłce. A Ty co robisz przy kompie? Tak, do Ciebie piszę. Rusz się. Nie bądź Śledź.

Niestety popularność to nie wszystko – większość jego komentarzy utrzymuje się podobnym tonie. W moim odczuciu najbardziej poważnie do Śledzika podeszła Anna Dymna, która wykorzystuje komunikator do promowania swojej fundacji „Mimo Wszystko”. Również posty użytkowników widniejące pod wpisami aktorki jakościowo odbiegają od tego, co dzieje się na innych profilach.

Nasza-Klasa postąpiła zgodnie z zasadą, „dla każdego coś miłego”. Nie można odmówić jej słuszności jednak istnieje duża prawdopodobieństwo, że profile gwiazd będą służyć do produkcji „internetowych śmieci” – wylewania swoich żali i zostawiania głupich komentarzy.

Marczak (prawie) zlinczowany

Jak odebrały konkurencję inne serwisy mikroblogowe? Zazwyczaj z nutką ironii i uszczypliwości (tak stało się przynajmniej w przypadku Blipa). Przykład:

Prawdziwy celebryta nie śledzi nikogo | Nie potrafię się przejąć Śledzikiem

Blipowe święte oburzenie poczuł na sobie Grzegorz Marczak (Antyweb), kiedy oświadczył, że można go już śledzić na Śledziku.  Okazuje się, że twierdzenie tego typu jest nieprawomyślne wśród osób, które z NK przeniosły się na Facebooka. Skoro Nasza-Klasa jest „passe”, to Śledzik również.

Wejście Śledzika wywołało duże zamieszanie. W jednej chwili stał się on głównym tematem rozmów – przede wszystkim krytycznych uwag. Nie można nie pokusić się o stwierdzenie, że to typowa nutka zazdrości.  Śledzik w ciągu kilku godzin stał się jednym z głównych graczy na rynku i dąży na sam szczyt.

Będzie miejsce dla innych

Śledzik nie zdetronizuje Blipa i Flakera a już na pewno nie zabierze im użytkowników. Oba serwisy mają stabilne społeczności skupione wokół konkretnych zagadnień. Trudno sobie wyobrazić, aby taka przyszłość czekała Śledzika. Powód jest prosty – jak serwis jest dla wszystkich, to nie wiadomo, dla kogo jest. Dyskusje na Śledziku – w związku z powiązaniem z NK – siłą rzeczy będą toczyć się wokół spraw osobistych a nie zawodowych.

Dlaczego nie będę korzystał ze Śledzika?

Śledzik nie jest dla mnie atrakcyjny ani jako narzędzie komunikacji ze znajomymi, ani jako narzędzie kontaktu z klientami. Zacznę od tego, że moje konto na NK ma charakter zamknięty a do grona znajomych nie przyjmuję kogo popadnie. Z ludźmi, z którymi chcę się skontaktować, robię to mailowo lub telefonicznie. I to by było na tyle.

Niemniej jednak Śledzik wypełnia dziurę, jaką na polskiej scenie mikroblogów stanowią nastolatki. Rynek ten próbowało zagospodarować Gadu-Gadu, jednak próby skierowania „dzieci GG” nie wypadły najlepiej. Największym problemem Śledzika będzie natomiast zatrzymanie użytkowników w serwisie.  Bo skakanie z kwiatka na kwiatek w tym wieku to norma ;)

Śledzik wystartował z przytupem i z pewnością zdominuje inne serwisy mikroblogowe. Być może właśnie to jest przyczyną fali złośliwości, jaka przeszła przez Blipa – obecnie wiodący w Polsce serwis tego typu. Bardzo możliwe, że nowe dziecko Naszej Klasy stymulująco wpłynie na rozwój konkurencji – w końcu kto nie utrzymuje się na powierzchni, ten tonie.

———-

Zdjęcie: www.sledzik.pl
PODOBNE WPISY:----------------------

About the Author

Bartek Brzoskowski - Moją pasją są przede wszystkim social media - media społecznościowe... w praktyce. Zajmuję się koncepcjami komunikacji, marketingiem internetowym i marką w sieci. Kreuję, przygotowuję i egzekwuję. Kontakt:bartek@brzoskowski.pl