Skończyły się czasy, kiedy inwestora poszukiwało się poprzez tradycyjne oferty. Teraz serwis należy wystawić na Allegro lub innym Świstaku. Na chwilę – żeby media mogły o tym napisać.
Na miejscu Allegro trochę bym się zdenerwował – serwis aukcyjny jest wykorzystywany jako „tablica ogłoszeń”. Zaczęło się od Marka Futregi i jego Kurnika. Aukcja się pojawiła, potem zniknęła bo licytujący robili sobie jaja, a potem sam Futrega ogłosiła, że zrobił media w bambuko.
Śladem Futregi poszedł również Hatak Network, posiadający jedne z najpopularniejszych w kraju serwisów z napisami – Napisy24.pl i Hatak.pl. Następnie aukcja zniknęła z Allegro, potem znów się pojawiła i znów zniknęła. Tym razem ostatecznie. W oświadczeniu zamieszczonym na stronie Hatak.pl napisano:
Akcja z Allegro miała pomóc rozgłośnić serwis, służyć reklamie, dać sygnał, że jesteśmy otwarci na współpracę z inwestorem. Wiadomo, że przez samo Allegro nikt nie kupiłby tych serwisów, bo tak się tego nie robi.
Jasne, że „tak się tego nie robi” – przynajmniej w przypadku serwisów o takim zasięgu i tematyce (czym innym są Napisy24.pl a czym innym np.Partype.pl, który można było kupić na Allegro w 2007).
W oświadczeniu Hatak.pl napisano również, że aukcja została wycofana między innymi przez protest użytkowników, którzy zaczęli usuwać swoje napisy z serwisu. Zapowiedziano również, że serwisy pozostaną w sieci, jednak będą bardziej komercyjne.
Warto zwrócić uwagę na to, że zarówno w przypadku Kurnika jak i Hatak, reakcja użytkowników była niemal identyczna. Hasła typu: wpłaciliśmy pieniądze a wy nas oszukaliście latały w powietrzu. Czy to jakaś nowa strategia podgrzewania atmosfery wokół „eventu”?
Tak czy inaczej, Allegro, stało się tablicą reklamową a połowa redaktorów w kraju ma filtry strony ustawione na „serwisy internetowe”. Czekam, kiedy na Allegro pojawi się Grono.net lub e-Puls. Bo skoro nie można znaleźć inwestora w tradycyjny sposób, to może warto zrobić kogoś w bambuko?
———-
Photo by Burncasper/www.sxc.hu



Komentarze