Sieciówka Puls: żenujące wejście

Sieciówka Puls: żenujące wejście

Jak na razie nie zdarzyło mi się oglądać tak żenująco niedokończonego produktu jak sieć serwisów Puls. Braki widoczne są praktycznie w każdym aspekcie – od prawnego, przez programowanie, po grafikę.

Wracając z zakupów zobaczyłem billboard z reklamą nowego serwisu Puls Łodzi. Wszedłem do domu, wpisałem adres strony i zobaczyłem… lorem ipsum dolor sit amet. Dla niewtajemniczonych, to najczęściej używany przez grafików tekst, który ma pokazać, jak czcionka będzie prezentować się na stronie. Dodam, używany przy TWORZENIU projektów.

Szybko okazało się, że oprócz Pulsu Łodzi istnieje również Puls Warszawy, Szczecina, Białegostoku i kilku innych miast. Jakiekolwiek wiadomości (zresztą bez podania źródła) znalazłem jedynie na 2 ostatnich. Strona główna projektu, na której można zobaczyć regionalne odsłony serwisy znajduje się pod adresem www.pulsgroup.pl . Wchodząc na stronę, można przeczytać m.in.

Od 1998 roku działamy w branzy informatycznej, posiadamy spore doświadczenie w branzy IT

Patrząc na serwisy, jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Dalej jest jeszcze ciekawiej:

Bieżąca aktualizacja portalu, oraz dążenie do współtworzenia portalu przez jego odbiorców – czyli także przez Was, zapewnia jego dynamiczny rozwój. Zależy nam na tym abyście współtworzyli zawartość portalu poprzez dodawanie własnych opinii.

Tutaj przyda się rada na przyszłość:  aby userzy zaczęli sami dodawać treści, trzeba w to włożyć trochę pracy. W tym przypadku mam wrażenie, że jest to kolejny projekt w stylu: zróbmy serwis społecznościowy, bo to teraz modne. Tymczasem niewiele ponad 3 % internautów wytwarza treści – warto o tym pamiętać.

Szczerze mówiąc, zachodzę w głowę, po co wydawać pieniądze na reklamę serwisu, który nie jest gotowy.

Wprowadzanie produktu na rynek składa się z kilku faz. Jedną z najważniejszych jest odpowiednie przygotowanie. W przypadku PulsGroup nie zadbano nie tylko o kontent (masę literówek pominę milczeniem), ale również o jakość samego towaru. Takie postawienie sprawy – moim zdaniem – powoduje jedno: większość userów odwiedzi serwis pierwszy i ostatni raz. Czy jest sens tak głupio tracić użytkowników?

Jak na razie sieciówka Puls jest jednym wielkim problemem. Jedyne co może user, to zarejestrować się. Nawet w tym przypadku twórcy serwisu zbytnio wzięli sobie do serca gramatyczną poprawność (nie biorąc za to interpunkcyjnej) i wyszło im coś takiego:

Pod ładnymi ikonkami (bardzo przypominającymi starą wersje Gazeta.pl) nie kryje się nic poza komunikatem błędu. Wyjątkiem jest Forum. Kliknięcie w to miejsce przenosi na… nieostylowane forum PhpBB. Forum! Z całym szacunkiem, ale kto w dzisiejszych czasach bawi się w zakładanie forum?

Logotyp w połączeniu ze straplinem sugeruje, że internauta ma do czynienia z serwisem klubowo-muzycznym. Tymczasem Puls ma aspiracje do zostania serwisem miejskim. Zupełnie nietrafiony jest też podział strony głównej – np. na froncie PulsŁodzi znajdują się dyżury aptek. Zapewniam, że w tym mieście jest znacznie więcej ciekawych rzeczy. W innych pewnie też.

Dlatego zastanawiam się, czy ktoś popełnił falstart, zbyt wcześnie wywieszając billboard, czy też właściciele postanowili zastosować strategię promocyjną międzynarodowych produkcji filmowych. Potrzymajmy ich w napięciu – niech widzą, jak serwis powoli nadchodzi i niech rośnie im ciśnienie. Cóż, w tym przypadku internautom grozi nawet śmierć… ze śmiechu.

—————

Fot. Screeny stron Puls (z dnia 31.10.2009)

Komentarze

About the Author

Bartek Brzoskowski - Moją pasją są przede wszystkim social media - media społecznościowe... w praktyce. Zajmuję się koncepcjami komunikacji, marketingiem internetowym i marką w sieci. Kreuję, przygotowuję i egzekwuję. Kontakt: bartek@brzoskowski.pl