Zwyczajna rozmowa okazuje się jednym z najskuteczniejszych sposobów na darmową reklamę w Web 2.0. Ale trzeba potrafić to robić.
Konwersacja w Sieci dorobiła się już własnej strategii. W zależności od tego czy mówimy tu o formach komunikacji synchronicznej (takich jak czaty), asynchronicznej (np. fora i blogi) czy mieszanej (np. mikroblogi, które z narzędzia asynchronicznego mogą stać się synchronicznym), strategia nieco się różni. Większość punktów pozostaje jednak częścią wspólną.
Odpowiadaj na pytania!
Zarówno w przypadku blogów, jak i mikroblogów warto odpowiadać na pytania. Wyjątkiem są te, które dotykają sfery prywatnej i intymnej. Nikogo nie powinno obchodzić ile masz dzieci, gdzie mieszkasz, czy jaką religię wyznajesz. Czasami jednak nawet najgłupsza konwersacja może przynieść nieoczekiwanie rezultaty. Na tym polu duża część celebrytów polskiej blogosfery może dużo nauczyć się od kolegów z „Zachodu”. Chociażby tego, że odpowiedź na pytanie to łatwy sposób wybicie broni z ręki przeciwnika. Nie może wówczas powiedzieć “nigdy mi nie odpisał”
Duża część pytań jest związana z prośbą o pomoc. Nie musisz od razu wpłacać pieniędzy na konto fundacji charytatywnej. Ale na pytanie o najlepszą pizzerię w mieście możesz odpowiedzieć – tym bardziej, że dotyczy gustów a nie specjalistycznej wiedzy. Jeśli takową posiadasz – to jeszcze lepiej. Udzielanie porad to jeden z najlepszych sposobów na budowanie marki w środowisku. Metoda bardzo mozolna, ale również skuteczna.
Niektórzy internetowi guru (np. Ian Lurie z Conversation Marketing) radzą, żeby dziennie odpowiadać przynajmniej na 2 takie pytanka. W przypadku Blipa nie jest to trudne – wystarczy, że zasubskrybujesz tag #drogiblipie. Ważne jest również, żeby wypowiedzi były widoczne publiczne. Jeśli nie ma w nich nic prywatnego, nie ma powodu aby się tak nie stało. Dzięki temu usłyszy o Tobie kilka osób więcej.
Jeśli prowadzisz mikrobloga (Twitter, Blip, Flaker itp.), korzystaj ze zdjęć! Nikt nie każe ci zamieszczać zdjęć z porodu, ale publikowanie śmiesznych fotek, plakatów itp. może przysporzyć Ci znajomych. W końcu większość ludzi to wzrokowcy i bardziej pamiętają to, co widzą.
Bądź kontrowersyjny… albo i nie
Kontrowersja dobrze się sprzedaje, ale nie wszystkim wychodzi na zdrowie. W Polsce nie ma miejsca dla drugiego Kominka, więc lepiej dobrze się zastanów, czy chcesz pisać na temat grudek w budyniu dr. Oetkera. Nie oznacza to jednak, że zawsze musisz być słodki i miły – bo to również się nie sprzedaje. Najprostsza rada jest… prosta – bądź normalny i nie zapominaj o pewnych normach. Mowa to o zasadach pisowni, dziękowaniu za komentarze, szanowaniu użytkowników i partnerów rozmowy.
Strategia konwersacji zakłada, że rozmowa powinna być stałym elementem planu dnia. Jeśli nie jesteś umierający, nie miałeś wypadku – weź to sobie do serca. Zaloguj się chociażby na 10 minut, odwiedź kilka profili i napisz kilka słów.
Comments are kings
Komentarze są tym, co pozwala skierować uwagę na twoją osobę. Dodam – sensowne komentarze. Jeśli chcesz wykorzystać konwersację do budowania marki, daj sobie spokój z tekstami w stylu „świetny wpis! Dużo się dzięki temu dowiedziałem!”. Są nudne, wymuszone i niczego nie wnoszą. Podobnie jest z komentarzami, które stają się dłuższe niż komentowany wpis. Wówczas lepiej stworzyć odrębny wpis na własnym blogu lub… nauczyć się cenić słowa.
Komentarze działają jak najlepsza reklama, szczególnie jeśli zamieszczasz je na poczytnych blogach. Aby zadziałały, warto trzymać się trzech prostych zasad:
- Dbaj o jakość
- Nie czekaj z komentarzem
- Komentuj aktualności
Jeśli jesteś gospodarzem bloga, zadbaj o to, aby komentarze odnosiły się nie tylko do samego wpisu. Znacznie ciekawiej robi się wówczas, kiedy komentarze odnoszą się również do innych komentarzy (tzw. cross comments). Celem jest natomiast to, żeby – oprócz samej strony – pojawiały się również na mikroblogach i w serwisach społecznościowych.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, a nie za bardzo wiesz, od czego zacząć, z pomocą pochodzą pytania opracowane przez Beth Kanter. Odpowiedź na nie z pewnością ułatwi Ci sensowne komentowanie:
Co na dany temat mówią inni ludzie?
Co przeoczyli autorzy?
Z czym się zgadzasz?
Ja ma się to do Twojej sytuacji?
Zadaj pytanie typu: co, jeśli…?
Kombajny do komentarzy
Zarządzanie promocją przy pomocy komentarzy wcale nie jest takie łatwe, jak można przypuszczać. Przede wszystkim jest pracochłonne i wymaga dużych nakładów czasu. Nic dziwnego, że na rynku pojawiły się programy usprawniające komentowanie wpisów na blogach. Jednym z nich jest Comment Sniper. Program, jest płatny, zaś wersja testowa nie pozwala w pełni zapoznać się z jego funkcjami. Warto jednak obejrzeć stronę z instrukcją obsługi – a nuż będziesz chciał wydać 50 dolarów.
Z kolei Blog Comment Deamon to proste oprogramowanie pozwalające zamieszczać zarówno sensowne komentarze jak i spam. Z tego co wiem, bardziej służy do tego drugiego celu. Jest jednak przydatny z tego względu, ze łatwo pozwala znaleźć blogi o danej tematyce i tworzy ich ranking uwzględniając m.in. ilość komentarzy.
Jeszcze innym jest Fast Blog Finder. W tym przypadku również możesz tworzyć listę blogów w oparciu o liczbę komentarzy i Page Rank strony. Zasadniczo wszystkie programy tego typu mogą służyć (i z pewnością służą) do spamowania. Mają również inną wadę – żaden z nich nie jest po polsku. Niemniej jednak – są niezłymi narzędziami ułatwiającymi zarządzanie konwersacją.
Konwersacja jest strategią mozolną i wymagającą zaangażowania. Ale social media w założeniu służą zawieraniu znajomości. A tej nie zawrzesz bez rozmowy – nawet kilku zdaniowej.
———-
Photo by arvindgrover/flickr.com
- Współpracownicy – na wagę złota(Małe podobieństwo)
- Rozmówca czy Prezenter? Obecność w mikroblogach(Małe podobieństwo)
- Mikroblogi: naucz się korzystać!(Małe podobieństwo)
- Top marki na Blipie. Prawie beznadziejnie(Małe podobieństwo)
- 5 a nawet 6 zasad social-biznesu(Małe podobieństwo)


