Top marki na Blipie. Prawie beznadziejnie

Top marki na Blipie. Prawie beznadziejnie

Jako, że grudzień jest miesiącem podsumowań, bliżej przyjrzałem się Blipowi – najpopularniejszemu polskiemu serwisowi mikroblogowemu.

Na początku warto powiedzieć, że Blip, mimo, że jest nazywany „polskim Twitterem” znacznie się od niego różni. Zasięgiem, szerokością tematyki i sposobem obecności marek. Zagraniczne firmy na Blipie są praktycznie nieobecne.

Wydawałoby się międzynarodowy Kodak zdołał zebrać jedynie… 21 znajomych! Pewnie byłoby więcej, gdyby profil nie był martwy od czerwca 2009 r. Pozostaje jeszcze Adidas… który zamilkł w październiku 2009 r.

Przeglądając profile, które nadal żyją stworzyłem subiektywny ranking 10 najpopularniejszych profilów marek na Blipie. Pod uwagę brałem nie tylko ilość osób, które obserwują profil, lecz również niestandardowość działań oraz interakcję z użytkownikami. Okazało się, że większość  marek traktuje Blipa jak kanał RSS a nie narzędzie komunikacji.

1. TVN24

Profil najpopularniejszego serwisu informacyjnego zgromadził ponad 1,4 tys. fanów. Od jego powstania – w czerwcu 2009 r. – dostarcza użytkownikom Blipa najświeższych informacji z kraju i ze świata. Mimo, że poziom komunikacji z bliposferą jest niewielki, w porównaniu z innymi markami TVN24 wypada dość dobrze. I gdyby nie ten fakt, TVN24 wyładowałby pewnie nieco niżej.

Profil jest przede wszystkim kanałem RSS, a osoby które go obsługują częściej odpowiadają na pytania niż inicjują dyskusję. Od momentu jego stworzenia, profil tvn24.pl wrzucił w przestrzeń ponad 1,4 tys. statusów (średnio ok. 7 dziennie).

2. mBank

Gdyby mBank miał nieco więcej znajomych, TVN24 nie miałoby czego szukać na pierwszym miejscu. Profil pojawił się w maju 2009 r., a mniej więcej w czerwcu stał się wzorem dla reszty marek. mBank nie tylko prezentuje ofertę marki. Organizuje konkursy, rozdaje kubki, promuje imprezy, pokazuje mBankowe rybki i zamieszcza reklamy wideo.

Do tego wchodzi w dynamiczne interakcje, które nie ograniczają się jedynie do odpowiadania na pytania użytkowników Blipa. Ostatnio skutecznie przykuwał uwagę  publikując zdjęcia drwali z popularnej reklamy mBanku.

Pan kierowca i drwale ze znanego spotu mBanku, fot. mBank
Pan kierowca i drwale ze znanego spotu mBanku, fot. mBank

3. Przekrój

To, że Przekrój znalazł się na trzecim miejscu to zasługa renomy tego pisma. Sam profil to przykład komunikacyjnej tragedii, a przez kilka stron użytkownik ogląda jedynie listę osób, które dodały „Przekrój” do listy obserwowanych. Od czasu do czasu na profilu można natrafić na kilka słów, które nie są informacją o kolejnym artykule. Ba, można nawet zobaczyć rysunki Raczkowskiego (sztuk kilka).

Na początku działalności (start w maju 2009 r.) profil był bardzo aktywny – czyżby z czasem redakcja zdążyła wyczerpać pokłady energii? Za sukces można uznać to, że przy 570 blipnięciach, Przekrój zdołał zebrać ponad 1,1 tys. obserwujących.

4. Interaktywnie

Profil Interaktywnie jest zarazem pierwszym serwisem internetowym, który znalazł się w pierwszej dziesiątce. Należy również do jednych z najlepiej prowadzonych. Założony w styczniu 2009 r. wygenerował „jedynie” 550 blipnięć i zgromadził prawie 700 obserwujących. O zajęciu czwartego miejsca zdecydowała jakość komunikacji.

Chociaż blipnięć nie jest zbyt dużo, Interaktywnie najzwyczajniej w świecie rozmawia z innymi użytkownikami serwisu. To jeden z niewielu przykładów takiego wykorzystania Blipa wśród marek.

5. TVNwarszawa

To drugi profil marki należącej do koncernu ITI. Profil stołecznej telewizji utworzono w styczniu 2009 r. Od tego czasu tvnwarszawa blipnęła ponad 4,2 tys. razy. Dzięki nim udało się jej zgromadzić prawie 600 blipowiczów. Nie można jednak powiedzieć, że marka cechuje się duża dynamiką wzrostu.

Podobnie kiepsko jest na polu jakości komunikacji. O ile w pierwszych miesiącach istnienia na profilu umieszczano również filmy, o tyle obecnie  pełni on głównie funkcję kanału RSS. Szkoda. Wrażenie robi natomiast średnia liczba blipnięć – ponad 25 dziennie.

6. AdTaily

Finalista SeedCamp 2008 uplasował się na szóstej pozycji. Serwis oferujący reklamę na blogach (i nie tylko) stworzył swój profil w marcu 2009 r. Od tego czasu zgromadził 600 obserwujących i wygenerował prawie 400 blipnięć.

Mimo tej niewielkiej ilości – jak przyznaje AdTaily – konto na Blipie wygenerowało w październiku 2009 aż 26 procent ruchu na stronie. To chyba najlepszy przykład na to, że aktywna obecność w mikroblogosferze może się opłacać. Profil to również dowód na to, że mikroblogi są nie tylko miejscem do „nadawania” o firmie, lecz również narzędziem pozwalającym nawiązywać bardziej personalne relacje. I w tym tkwi jego siła.

7. Dziennik Internautów

Mimo swoich 2,2 tys. blipnięć Dziennik Internautów stanowi przykład tego, w jaki sposób nie komunikować się na mikroblogu. To narzędzie trochę bardziej rozbudowane niż czytnik RSS. Od powstania profilu – w maju 2009 r. – Dziennik Internautów zdołał zyskać jedynie 530 obserwujących. Dialog praktycznie nie istnieje, a jedynym przeznaczeniem profilu jest odsyłanie użytkowników na stronę serwisu. Jakości nie ratuje nawet to, że średnia ilość nowych statusów waha się w okolicy 11 dziennie.

8. Wykop

Polski Digg swój profil na Blipie stworzył w lipcu 2007 r. i od tego czasu utrzymuje ten sam nudny styl jego prowadzenia. Po przejrzeniu kilkuset podstron śmiało mogę stwierdzić, że 5 tys. blipnięć to nie wszystko, żeby zaistnieć na mikroblogu. Jest bezosobowo, monotonnie, praktycznie bez śladu komunikacji. Nic dziwnego, że przez ponad 2 lata swojego istnienia blipowy Wykop zgromadził jedynie 480 osób obserwujących profil.

9. Wyborcza

Mimo, że pod względem obserwujących osób Wyborczą wyprzedza Facebook, to profil społecznościowego giganta nie jest profilem sensu stricte, a jedynie kontem utworzonym na potrzeby aplikacji. Dlatego nie ujmuję go w tym zestawieniu.

Profil Wyborczej pojawił się na Blipie w połowie grudnia 2008 r. Od tego czasu wygenerował prawie 7 tys. blipnięć i zgromadził ponad 450 obserwujących. Niestety, profil – podobnie jak w przypadku Wykopu – to kolejny RSS, którego zadaniem jest przekierowanie ruchu na stronę serwisu. Wyborcza nie podjęła jakichkolwiek działań mających na celu głębszą komunikację ze społecznością serwisu. Ogranicza się jedynie do komunikowania swojej obecności.

Oprócz profilu ^wyborcza, na Blipie istnieje profil ^wiadomości, również należący do Agory. Udało mu się zgromadzić ponad 400 obserwujących. Sposób jego prowadzenia jest właściwie identyczny.

10. Newsweek

Pierwszą dziesiątkę markowych profili zamyka Newsweek. Konto na Blipie powstało w lipcu 2009 r. i od tego czasu wygenerowało ponad 1,3 tys. statusów. W ciągu kilku miesięcy profil zwrócił uwagę ponad 430 osób, które zaczęły go obserwować. Poza tym konto jest kolejnym przykładem kanału RSS, wrzucającego linki na Blipa.

W pierwszej dziesiątce marek istniejących na Blipie jedynie 3 rozumieją, o co chodzi w mediach społecznościowych. Cała reszta w socialmedia działa metodami marketingu jednokierunkowego. Efekt – mimo dużej ilości blipnięć i długiego czasu istnienia zgromadziły niewiele osób. Ale nie tylko oni.

Na pocieszenie dodam, że największe marki obecne na Twitterze również nie mają się czym pochwalić. Oprócz znacznej różnicy w ilości obserwujących osób (każda marka z rankingu top 10 na Twitterze ma ponad milion followersów), sposoby prowadzenia profilu przez The New York Times czy NBA są zbliżone do polityki Wykopu i Wyborczej. Z kolei od innych, takich jak Whole Food Markets, blipowe marki mogą się nauczyć tego, że żeby być obserwowanym trzeba również obserwować.

A na kolejny rok wszystkim markom wypada życzyć, aby były jak Dell, który dzięki Twitterowi zarobił 3 mln dolarów.

Sądzę, że poniższa prezentacja Marcina Jagodzińskiego może przydać się kilku osobom:

Ranking powstał dzięki współpracy z Blipi oraz ^f055

blipi

—————-

PODOBNE WPISY:----------------------

About the Author

Bartek Brzoskowski - redaktor, dziennikarz, copywriter i freelancer. Moją pasją są przede wszystkim media internetowe. Nie stronię od marketingu, psychologii internetu oraz zarządzania i kreowania marki. Poza tym jestem szczęśliwym mężem i tatą a także posiadaczem psa i kota:) Kontakt:bartek@brzoskowski.pl