Jako, że grudzień jest miesiącem podsumowań, bliżej przyjrzałem się Blipowi – najpopularniejszemu polskiemu serwisowi mikroblogowemu.
Na początku warto powiedzieć, że Blip, mimo, że jest nazywany „polskim Twitterem” znacznie się od niego różni. Zasięgiem, szerokością tematyki i sposobem obecności marek. Zagraniczne firmy na Blipie są praktycznie nieobecne.
Wydawałoby się międzynarodowy Kodak zdołał zebrać jedynie… 21 znajomych! Pewnie byłoby więcej, gdyby profil nie był martwy od czerwca 2009 r. Pozostaje jeszcze Adidas… który zamilkł w październiku 2009 r.
Przeglądając profile, które nadal żyją stworzyłem subiektywny ranking 10 najpopularniejszych profilów marek na Blipie. Pod uwagę brałem nie tylko ilość osób, które obserwują profil, lecz również niestandardowość działań oraz interakcję z użytkownikami. Okazało się, że większość marek traktuje Blipa jak kanał RSS a nie narzędzie komunikacji.
1. TVN24
Profil najpopularniejszego serwisu informacyjnego zgromadził ponad 1,4 tys. fanów. Od jego powstania – w czerwcu 2009 r. – dostarcza użytkownikom Blipa najświeższych informacji z kraju i ze świata. Mimo, że poziom komunikacji z bliposferą jest niewielki, w porównaniu z innymi markami TVN24 wypada dość dobrze. I gdyby nie ten fakt, TVN24 wyładowałby pewnie nieco niżej.
Profil jest przede wszystkim kanałem RSS, a osoby które go obsługują częściej odpowiadają na pytania niż inicjują dyskusję. Od momentu jego stworzenia, profil tvn24.pl wrzucił w przestrzeń ponad 1,4 tys. statusów (średnio ok. 7 dziennie).
2. mBank
Gdyby mBank miał nieco więcej znajomych, TVN24 nie miałoby czego szukać na pierwszym miejscu. Profil pojawił się w maju 2009 r., a mniej więcej w czerwcu stał się wzorem dla reszty marek. mBank nie tylko prezentuje ofertę marki. Organizuje konkursy, rozdaje kubki, promuje imprezy, pokazuje mBankowe rybki i zamieszcza reklamy wideo.
Do tego wchodzi w dynamiczne interakcje, które nie ograniczają się jedynie do odpowiadania na pytania użytkowników Blipa. Ostatnio skutecznie przykuwał uwagę publikując zdjęcia drwali z popularnej reklamy mBanku.

- Pan kierowca i drwale ze znanego spotu mBanku, fot. mBank
3. Przekrój
To, że Przekrój znalazł się na trzecim miejscu to zasługa renomy tego pisma. Sam profil to przykład komunikacyjnej tragedii, a przez kilka stron użytkownik ogląda jedynie listę osób, które dodały „Przekrój” do listy obserwowanych. Od czasu do czasu na profilu można natrafić na kilka słów, które nie są informacją o kolejnym artykule. Ba, można nawet zobaczyć rysunki Raczkowskiego (sztuk kilka).
Na początku działalności (start w maju 2009 r.) profil był bardzo aktywny – czyżby z czasem redakcja zdążyła wyczerpać pokłady energii? Za sukces można uznać to, że przy 570 blipnięciach, Przekrój zdołał zebrać ponad 1,1 tys. obserwujących.
4. Interaktywnie
Profil Interaktywnie jest zarazem pierwszym serwisem internetowym, który znalazł się w pierwszej dziesiątce. Należy również do jednych z najlepiej prowadzonych. Założony w styczniu 2009 r. wygenerował „jedynie” 550 blipnięć i zgromadził prawie 700 obserwujących. O zajęciu czwartego miejsca zdecydowała jakość komunikacji.
Chociaż blipnięć nie jest zbyt dużo, Interaktywnie najzwyczajniej w świecie rozmawia z innymi użytkownikami serwisu. To jeden z niewielu przykładów takiego wykorzystania Blipa wśród marek.
5. TVNwarszawa
To drugi profil marki należącej do koncernu ITI. Profil stołecznej telewizji utworzono w styczniu 2009 r. Od tego czasu tvnwarszawa blipnęła ponad 4,2 tys. razy. Dzięki nim udało się jej zgromadzić prawie 600 blipowiczów. Nie można jednak powiedzieć, że marka cechuje się duża dynamiką wzrostu.
Podobnie kiepsko jest na polu jakości komunikacji. O ile w pierwszych miesiącach istnienia na profilu umieszczano również filmy, o tyle obecnie pełni on głównie funkcję kanału RSS. Szkoda. Wrażenie robi natomiast średnia liczba blipnięć – ponad 25 dziennie.
6. AdTaily
Finalista SeedCamp 2008 uplasował się na szóstej pozycji. Serwis oferujący reklamę na blogach (i nie tylko) stworzył swój profil w marcu 2009 r. Od tego czasu zgromadził 600 obserwujących i wygenerował prawie 400 blipnięć.
Mimo tej niewielkiej ilości – jak przyznaje AdTaily – konto na Blipie wygenerowało w październiku 2009 aż 26 procent ruchu na stronie. To chyba najlepszy przykład na to, że aktywna obecność w mikroblogosferze może się opłacać. Profil to również dowód na to, że mikroblogi są nie tylko miejscem do „nadawania” o firmie, lecz również narzędziem pozwalającym nawiązywać bardziej personalne relacje. I w tym tkwi jego siła.
7. Dziennik Internautów
Mimo swoich 2,2 tys. blipnięć Dziennik Internautów stanowi przykład tego, w jaki sposób nie komunikować się na mikroblogu. To narzędzie trochę bardziej rozbudowane niż czytnik RSS. Od powstania profilu – w maju 2009 r. – Dziennik Internautów zdołał zyskać jedynie 530 obserwujących. Dialog praktycznie nie istnieje, a jedynym przeznaczeniem profilu jest odsyłanie użytkowników na stronę serwisu. Jakości nie ratuje nawet to, że średnia ilość nowych statusów waha się w okolicy 11 dziennie.
8. Wykop
Polski Digg swój profil na Blipie stworzył w lipcu 2007 r. i od tego czasu utrzymuje ten sam nudny styl jego prowadzenia. Po przejrzeniu kilkuset podstron śmiało mogę stwierdzić, że 5 tys. blipnięć to nie wszystko, żeby zaistnieć na mikroblogu. Jest bezosobowo, monotonnie, praktycznie bez śladu komunikacji. Nic dziwnego, że przez ponad 2 lata swojego istnienia blipowy Wykop zgromadził jedynie 480 osób obserwujących profil.
9. Wyborcza
Mimo, że pod względem obserwujących osób Wyborczą wyprzedza Facebook, to profil społecznościowego giganta nie jest profilem sensu stricte, a jedynie kontem utworzonym na potrzeby aplikacji. Dlatego nie ujmuję go w tym zestawieniu.
Profil Wyborczej pojawił się na Blipie w połowie grudnia 2008 r. Od tego czasu wygenerował prawie 7 tys. blipnięć i zgromadził ponad 450 obserwujących. Niestety, profil – podobnie jak w przypadku Wykopu – to kolejny RSS, którego zadaniem jest przekierowanie ruchu na stronę serwisu. Wyborcza nie podjęła jakichkolwiek działań mających na celu głębszą komunikację ze społecznością serwisu. Ogranicza się jedynie do komunikowania swojej obecności.
Oprócz profilu ^wyborcza, na Blipie istnieje profil ^wiadomości, również należący do Agory. Udało mu się zgromadzić ponad 400 obserwujących. Sposób jego prowadzenia jest właściwie identyczny.
10. Newsweek
Pierwszą dziesiątkę markowych profili zamyka Newsweek. Konto na Blipie powstało w lipcu 2009 r. i od tego czasu wygenerowało ponad 1,3 tys. statusów. W ciągu kilku miesięcy profil zwrócił uwagę ponad 430 osób, które zaczęły go obserwować. Poza tym konto jest kolejnym przykładem kanału RSS, wrzucającego linki na Blipa.
W pierwszej dziesiątce marek istniejących na Blipie jedynie 3 rozumieją, o co chodzi w mediach społecznościowych. Cała reszta w socialmedia działa metodami marketingu jednokierunkowego. Efekt – mimo dużej ilości blipnięć i długiego czasu istnienia zgromadziły niewiele osób. Ale nie tylko oni.
Na pocieszenie dodam, że największe marki obecne na Twitterze również nie mają się czym pochwalić. Oprócz znacznej różnicy w ilości obserwujących osób (każda marka z rankingu top 10 na Twitterze ma ponad milion followersów), sposoby prowadzenia profilu przez The New York Times czy NBA są zbliżone do polityki Wykopu i Wyborczej. Z kolei od innych, takich jak Whole Food Markets, blipowe marki mogą się nauczyć tego, że żeby być obserwowanym trzeba również obserwować.
A na kolejny rok wszystkim markom wypada życzyć, aby były jak Dell, który dzięki Twitterowi zarobił 3 mln dolarów.
Sądzę, że poniższa prezentacja Marcina Jagodzińskiego może przydać się kilku osobom:
Ranking powstał dzięki współpracy z Blipi oraz ^f055
—————-
- Mikroblogi: naucz się korzystać!(Średnie podobieństwo)
- Rozmówca czy Prezenter? Obecność w mikroblogach(Średnie podobieństwo)
- ROI w social media? Czemu nie!(Małe podobieństwo)
- Królowie Facebooka(Małe podobieństwo)
- 2010 w e-marketingu i social media(Małe podobieństwo)




Jak sam zauważasz profil TVN24 jest profilem informacyjnym. Nie jest więc jego rolą inicjować dyskusji, a właśnie informować. Dyskusje się często wywiązują potem wśród obserwujących, którzy komentują jakiś temat. Często TVN24 używa tagów popularnych na blipie, na których toczą się głośne dysputy, jak niedawno #krzyże, kiedyś żartobliwa #bułka, czasem #ankieta – gdy linkują do artykułu z dołączoną ankietą. Bardzo popularna była akcja #Drogowskaz24, kiedy w okolicach Wszystkich Świętych zachęcali blipowiczów do przysyła informacji o stanie dróg i korkach w ich regionach. Odzew był bardzo dobry, a nadsyłane informacje natychmiast znajdowały się na stronie tvn24.pl, w specjalnej aplikacji, która pozwalała również na telefonach komórkowych dowiedzieć się o sytuacji na drogach, co ułatwiało wyjazdy/powroty z cmentarzy. Jakiej innej komunikacji z bliposferą byś oczekiwał?
Dzięki za uwagi ad. profilu TVN24 – potraktuje je jako uzupełnienie rankingu. Przeglądając profil TVN w oczy rzuca się przede wszystkim brak osób obserwowanych, więc to typowa działalność typu push. Pchamy coś w blogosferę i zobaczymy co z tego wyjdzie. jak nic nie wyjdzie – poczekamy i pchniemy coś innego. To są jednorazowe akcje od czasu do czasu. Poza tymi krótkimi okresami profil to typowy RSS, który nie przekazuje userom informacji nie spełniających określonego celu. To nadal jest komunikacja jednokanałowa a to, że inni komentują to co ukazuje się na profilu, dzieje się samoistnie. To raczej efekt siły napędowej profilu – renomy i zaufania pokładanego w marce.
Bardzo fajne zestawienie i ciekawie się to czyta. Polskie firmy dopiero raczkują w mikroblogach, ale gdy kilka z nich (jak mBank) zobaczy możliwości, korzyści, przetrze szlak, nie wątpie, że kolejni dołączą, i to profesjonalnie. Dobrze poprowadzona kampania mikrobloga może być bardzo, bardzo skuteczna.
Co do skuteczności kampanii na mikroblogach trudno się nie zgodzić. Problemem jest raczej to, ze polskie firmy a nawet agencje interaktywne traktują mikroblogi i ogólnie social jako kolejny kanał tradycyjnego marketingu. Efekt jest taki, że profil Adidas Originals powstał jedynie na czas promocji poznańskiego Concept Store a potem zamilkł.
Fajnie, że pojawiają się takie marki jak mBank, AdTaily i Interaktywnie, które wiedzą po co są mikroblogi. Z drugiej strony dziwi, że serwisy takie jak Wykop korzystają z Blipa w tak nieudolny sposób. Taki jednokanałowy przekaz widoczny jest również w blipowej zakładce „Obserwowani”. Praktycznie standardem jest to, że profile typu push obserwują 3-4 osoby lub nikogo. To chyba najlepsza oznaka przedmiotowego traktowania społeczności.
Myślę, że profile takie jak mBank są doskonałym wzorem do naśladowania… dla mniejszych firm – niewielkich serwisów, sklepów internetowych itp. Duże firmy nadal myślą tradycyjnymi kategoriami zysku opartego na ilości a nie na jakości
Jeszcze jedna uwaga krytyczna dotycząca całego tekstu: jeżeli podajesz dane, dotyczące generowania ruchu na stronie dzięki blipowi, to powinieneś:
a) podać SKALĘ PORÓWNAWCZĄ – jakiego rzędu to liczby, jeżeli ktoś ma bardzo mały ruch, to nawet 20 osób może być 26-cioma procentami
b) podać dla każdego opisywanego profilu, a jak nie ma takiej możliwości to sobie darować.
Bo te 26% u AdTaily nic nie mówią, skoro nie wiadomo jakiego rzędu w ogóle mają ruch.
Oraz ja może jestem prosta baba, ale wciąż nie rozumiem po co Twoim zdaniem profile informacyjne miałyby obserwować tłum blipowiczów – przecież w ich blipnięciach ginęłyby wiadomości skierowane do danego portalu, zresztą cóż by z tego przyszło? Profil, którego zadaniem jest informowanie miałby komentować urodę czyjegoś kota wrzuconego na blipa?
Możesz to jakoś prosto wyjaśnić?
@Królowa Nocy:
a) 26 procent to dużo niezależnie od tego czy wcześniej strona miała 20, 200 czy 2k userów.
b) też mi to przyszło do głowy i nawet wysłałem kilka maili w tej sprawie. Krótka dyskusja z ludźmi z TVN24 szybko wybiła mi z głowy nadzieję na to, że dostanę info na ten temat, więc posiłkowałem się tym co miałem pod ręką. tak się składa, że ludzie z AdTaily nie boją się mówić o tym, jaki procent ruchu generuje Blip na ich stronie i podali takie informacje na blogu. Jeśli uzyskam podobne dane od pozostałych marek bardzo chętnie je tu zamieszczę.
Co do drugiej części Twojego komentarza: tu chodzi o pewną ideę. Oczywiście, że nikt nie nakaże TVN24 by zaangażowała się w kontakty ze społecznością i zaczęła obserwować dziesiątki osób. Problem w tym że obecny profil nie jest wykorzystany jako narzędzie komunikacji tylko- jak wcześniej napisałem – komunikowania. Swoja drogę nie widzę nic złego w komentowaniu urody czyjegoś kota
„26 procent to dużo niezależnie od tego czy wcześniej strona miała 20, 200 czy 2k userów.”
Jasne misiu, tylko blip ma bardzo nikłą ilość userów i nie jest w stanie wygenerować więcej ruchu niż ta liczba, a załóżmy 100 osób dla portalu, który ma 500 k userów to nie będzie 26%, a dla takiego AdTaily czy kogokolwiek może być. Więc to wcale nie jest takie oczywiste, że bycie na blipie zwiększa generowanie ruchu – dla jednego zwiększa zauważalnie, dla drugiego tyle co nic, ale to nie są jedyne powody, dla których firmy się promują na blipie.
A co do idei… i komentowania kota… Jeżeli naprawdę nie rozumiesz że istnieje różnica między profilem firmowym a prywatnym, to ja już się nie wypowiadam. Bezcelowa jest dalsza dyskusja, bo wypowiadasz się o czymś, o czym masz błędne pojęcie. No offence
No to kończymy dyskusję
Misiu, czy profil mBanku jest profilem firmowym czy prywatnym?
Przy okazji, liczyłeś w końcu ręcznie, czy użyłeś ^blipi ? :>
A właśnie, zaraz wrzucę odpowiednie podziękowania
Zastosowałem obie metody – każdy profil przejrzałem od początku do końca, co czasami było potwornie nudne
Do sprawdzenia ‘formalnego” rankingu oraz ilości blipnięć oraz osób śledzących użyłem Blipi. Oczywiście
@Bartek
Królowa Nocy ma rację. Podajesz, że blip dla AdTaily dał 26% ruchu, ale nie podajesz bliższych danych dot. ruchu na AdTaily.
Odnośnie AdTaily – zwróć uwagę jeszcze na taki element: grupą docelową AdTaily są przede wszystkim blogerzy, których na blipie jest sporo. Nie dziwi mnie więc, że sporo ruchu na AdTaily będzie pochodziło z Blipa.
Kolejna sprawa.
Odnoszę wrażenie, że nie zauważasz różnicy pomiędzy np. profilem newsowym (np. TVN24) a profilem firmowym: mBank. To są różne marki, różne grupy odbiorców, które mają różne potrzeby, a te wpływają na sposób komunikacji. Od profili newsowych nie oczekiwałbym inicjowania dyskusji, co nie znaczy, że TVN24 nie może mieć kilku profili (np. dla konkretnych programów, czy też dziennikarzy), które taką działalność podejmą.
Na koniec jeszcze jedna kwestia.
Nie istnieje coś takiego, jak przepis na sukces na mikroblogach. Są pewne zasady, które mówią czego nie robić, i do nich należy się stosować. Nie ma jednak uniwersalnych zasad pod tytułem: „co robić by odnieść sukces”. Każdy marka, może wypracować swój odmienny styl komunikacji ze swoimi użytkownikami. Jeżeli przyjęty model jest skuteczny, tzn. że jest dobry, i nie ma tutaj znaczenia, że social media „guru” uważają, że ktoś to robi źle.
@Przemek
To, że nie istnieje jeden przepis na sukces na mikroblogach nie ulega wątpliwości – inną strategię ma Kominek a inną Dell. Profile, które odniosły sukces MOGĄ stać się wzorem dla innych mikroblogerów i case’m dla marketerów itp. Ale w większości przypadków profile spełniają kilka zasad, które najprawdopodobniej się sprawdzają. Nie wynika to z tego, że „internetowy guru” powiedział „rób tak a tak i wtedy odniesiesz sukces”. To by było za proste a ja nie jestem naiwnym człowiekiem. Wynikają raczej ze znajomości zagadnień psychologii i ludzkich zachowań. Przykład: nikt nie lubi, kiedy ktoś nie odpowiada mu na pytanie lub ignoruje jego pytania. Dlatego jedną w wielu zasad dot. komunikacji (również na mikrobiologach) jest… odpowiadanie na pytania. Itd. itp.
Co do komunikacji: trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że do aktu komunikacji potrzebny jest nadawca i odbiorca. I w tym przypadku wszystkie profile (zarówno firmowe jak newsowe – jak je nazywasz) spełniają to kryterium. Można jednak wyróżnić komunikację pełną i niepełną. Ta pierwsza wynika z naturalności samego dialogu, druga przypomina rozmawianie półsłówkami i wymuszony dialog na zasadzie „jak nie pytają to nie odpowiadam”. TVN24 odniósł sukces dzięki obranej strategii – to nie ulega wątpliwości. Przy czym ta strategia nie jest ani oryginalna (bo duża część profili ją stosuje), ani interesująca. Warto zadać sobie pytanie, co by było gdyby Jaś Kowalski obrał taki sposób prowadzenia mikroblogu. Mogę się założyć, że przepadłby gdzieś w odmętach bliposfery
Mimo, że TVN24 odniósł sukces, to do czytania wiadomości wolę używać czytnika RSS lub wchodzę na stronę serwisu bezpośrednio. Widzisz, wszystko zależy od tego, jaki cel przyświeca innym użytkownikom mikroblogów. Jeśli lubią pozyskiwać informacje w ten sposób – ich sprawa. Ja przyjąłem zupełnie inne kryteria obecności w sieci społecznościowej: komunikację, interakcję,personalizację. współtowarzyszenie. mBank spełnia wszystkie wytyczne, TVN24 tylko niektóre i dlatego nie uważa tego profilu za pełnowartościowy. Podobnie jak ma się to z profilem ^wyborcza czy ^wiadomosci. Nie oznacza to, że nie uznaję ich sukcesu na Blipie – inaczej nie pojawiliby się w moim zestawieniu.
Biorąc pod uwagę powyższe kryteria nie widzę powodu na odróżnianie profilu newsowego od firmowego. Tym bardziej, że – trzymając się Twojej systematyki – firmowy profil mBanku bardziej przypomina profile prywatne i moim zdaniem właśnie o to chodzi. To świadczy o otwartości marki (przeczytasz o tym w moim następnym wpisie), a takie kreowanie matki jest mi bliższe niż model zamknięty preferowany przez TVN24. Ale mniejsza o to.
Co do racji Królowej Nocy: to jasne, że rożny profile przyciągają rożny ruch i blogerzy chętniej wejdą na ^adtailu niż na ^karmnikonline. Ale nie zmienia to faktu, że AdTaily podało jaki procent ich ruchu pochodzi z Blipa, a TVN24 (oraz inne marki, w tym wychwalane przez mnie Interaktywnie) nie podały takich informacji, nawet kiedy napisałem do nich maila. Dane Adtaily traktuję więc jako przykład tego, że Blip może być wartościowym źródłem generowania wizyt, niezależnie od tego czy 26% oznacza 200 czy 2 k odwiedzin. Jak już zaznaczałem, jeśli – kiedyś – otrzymam dane od innych marek, bardzo chętnie je opublikuję i porównamy, jaki ruch Blip generuje w serwisie np. TVN24.
Wg Speedtest.pl (traktuję to jako szacunkowe a nie pełnowartościowe źródło informacji). domenę AdTaily.com odwiedza ponad 20 tys. UU dziennie. Przy takich statystykach 26% to ponad 150k UU miesięcznie.
Dlaczego uważasz, że profil TVN24 odniósł duży sukces?
Losowo zajrzałem w statystyki kliknięć w link wrzucane przez TVN24. Z
wczoraj i czwartku, proszę: 63, 34, 12, 64, 10, 15, 74, 19. Czy to sukces?
Moim zdaniem niewielki.
U Ciebie znalazłem kilka wpisów, które mają średnio po 26 klików, a masz o wiele mniej followersów
Rozumiem Twoje argumenty dot. nie rozróżniania profili newsowych od
firmowych, ale uważam, że nie o to chodzi, by każdy profil przypominał profil prywatny. Każdy profil ma pełnić jakieś funkcje.
Pisząc o takim uproszczonym podziale profili: na newsowe firmowe, nie miałem na myśli, tego, że firma np. mbank ma niemówić „ludzkim głosem”. Chodziło o samo porównanie. Moim zdaniem porównywanie profili, które mają różne cele nie ma sensu. Czy sądzisz, że porównanie profilu np. http://twitter.com/comcastcares z profilem TVN24 ma większy sens? Moim zdaniem, nie.
Za to ciekawie wyszłoby porównanie np. profilu mBanku z profilem merlin.pl, Poczty Polskiej itp. O to chodziło mi w mojej kategoryzacji.
Odnośnie AdTaily.150 tys. UU z samego blipa? Wierzysz w to?! Bo ja nie.
Dane na Speedtest.pl i bardziej wiarygodne na Google AdPlanner (miesięcznie a 430tys.UV i 5M odsłon) dotyczą raczej odsłon zarówno serwisu adtaily jak i ich widgetów.
Poklikałekm sobie po statystykach kliknięć w linki na blipie, które wrzuca adtaily, a które kierują do ich serwisu. Średnio 20 klików w link, pomnóżmy to razy 30 (zakładam, że każdego dnia adtaily wrzuca min. 1 link), no to mamy 600 klików.
26% dotyczy odsłon samego AdTaily i ich bloga. Jeżeli te 600 klików stanowi 26%, i każdy klik=UU, to AdTaily ma odwiedziny na poziomie 2400 UU/miesięcznie. Oczywiście można pogratulować AdTaily, że to aż 26% ruchu, ale gdy spojrzymy na wartości bezwzlęgne nie wygląda to już tak „zabójczo”.
Zerknąłem sobie również na ilość klików w linki mBanku – średnia ok 45. Więcej niż w AdTaily, ale podejrzewam, że ruch, który w ten sposób jest kierowany na strony mBanku, to setne części procenta. Tak więc w procentach, mBank, który wychwalasz jest porażką.
Co oczywiście jest bzdurą, bo profil jest dobrze prowadzony.
Procenty są fajne, ale warto je zestawiać z wartościami bezwzględnymi.
Ad. TVN24 – w tym przypadku za sukces uznaję osiągnięcie 1. miejsca w statystykach profilów komercyjnych prowadzonych przez Blipi. Ale jeśli spojrzeć na generowany ruch to – jak sam pokazujesz – nie jest najciekawiej. Moim zdaniem to efekt właśnie takiego a nie innego prowadzenia profilu, ale na tym polu można dyskutować do śmierci.
Co do różnicy – nie tyle w rodzaju samego profilu, ile w zupełnie innych polach działalności – to jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Pewnych rzeczy nie da się z sobą porównać, lub należy je porównywać w świetle danych kategorii. Niestety – w przypadku tworzenia ogólnego rankingu musiałem przyjąć zasadą „albo wilk albo owca”. Uogólnienia siłą rzeczy wymuszają pominięcie wielu aspektów.
Ad. mBanku – sprawa ma się podobnie jak z TVN24, czyli „zależy z której strony patrzeć”. Swoją drogą z Blipa nie da się wygenerować super dużego ruchu, bo aktywna społeczność jest dość niewielka. Niemniej jednak profil mBanku należy do najlepiej prowadzonych w serwisie. To czy celem jest przekierowanie ruchu czy tez jest on bardziej ogólny, np. budowanie wizerunku marki nowoczesnej i aktywnej to typowe przeciwności ilość kontra jakość. Tu nie mogę nic więcej powiedzieć, nawet nie mam tam konta
Poza tym wielkie dzięki za przytoczenie bardzo konkretnych danych – poza tym, że znacznie rozjaśniają rangę samych profili, to idealnie wpisują się w fakt, że sukces w socialmedia (jakkolwiek rozumiany) nie gwarantuje sukcesu przeliczonego na złotówki (i odwrotnie).
Poza tym poprawiłem formatowanie
Dzięki za poprawę formatowania
Co do liczb – w social media, nie są one oczywiście najważniejsze. Najważniejsze są kwestie związane z wizerunkiem, poprawieniem obsługi klienta itp. czyli rzeczy, których nie można w łatwy sposób pokazać za pomocą liczb.
Są jednak profile, dla których liczby będą miały znaczenie. Dla mnie takim profilem jest np. profil TVN24 i ilość osób pozyskanych za pomocą Blipa. Oczywiście pod warunkiem, że ich strategia zakłada zdobycie ruchu za pomocą Blipa.