WOŚP w socialu

WOŚP w socialu

WOŚP, z Jurkiem Owsiakiem na czele, wzbudzają skrajne emocje, szczególnie podsycane w styczniu – miesiącu Wielkiego Finału. Mnie zainteresowało to, jak Orkiestra gra w socialu. I porozmawiałem na ten temat z Krzyśkiem Dobiesem, rzecznikiem prasowym WOŚP.

Tegoroczny Finał miał dość ciężki przebieg – nie chodzi to o ilość zebranych środków, tylko o pogodę. Użytkownicy Naszej-Klasy, Facebooka i innych serwisów społecznościowych dziękowali Bogu za Fan Page i Oficjalne Konta. Zamiast wychodzić na śnieg i mróz – po prostu wpłacali pieniądze przez Internet. W zamian otrzymywali wirtualne serduszka WOŚP, które pojawiały się na ich profilu.

Social na okrągło

Przygotowania do Finału trwają jednak przez cały rok. Praca nad serwisami społecznościowymi również, chociaż widoczne ożywienie można zaobserwować dopiero w okolicach października. Obecnie profile WOŚP we wszystkich serwisach społecznościowych koordynuje jedna osoba. Jak zaznaczył Krzysiek, Orkiestra bardzo chętnie korzysta jednak z pomocy pracowników serwisów, którzy dokładają swoje trzy grosze. Rzeczone wsparcie przypada jednak na okres stycznia, a poza tym okresem wośpowy social obsługuje jeden człowiek. Nie ma się więc co dziwić, ze w trakcie roku profile nie działają zbyt prężnie.

O początku współpracy z serwisami społecznościowymi Orkiestra przyjęła zasadę nie chodzenia na kompromis a tym bardziej – na wyłączność. Krzysiek podkreśla jednak, że nikt nie wpada na pomysł składania propozycji wyłącznościowych. Dlatego nie ma problemu z funkcjonowaniem WOŚP na NK, Facebooku, MySpace czy Mojej Generacji. Co ciekawe, ze słów Kazika wynika, że często to same serwisy  zgłaszają się z propozycją założenia konta WOŚP. W sumie nie ma w tym nic dziwnego. Z jednej strony WOŚP to marka, która po prostu warto mieć „u siebie”; z drugiej profil z serduszkiem działa jak magnes i zwiększa aktywność użytkowników.

Pojedynek Facebooka i Naszej-Klasy

Finał A.D. 2010 był szczególnie interesujący ze względu na możliwość porównania siły i zasięgu tworów Popowicza i Zuckerberga. To pierwszy rok kwestowania z Facebookiem. Specjalnie na tą okazję przygotowano niby-wiralową aplikację, która pozwalała na dokonanie wpłat na konto Orkiestry za pośrednictwem serwisu. Elementem angażującym użytkowników było serduszko umieszczane przy profilu. Klikając na nie, znajomi przenosili się na profil Orkiestry i do aplikacji. Okazało się to dość skutecznym zabiegiem, ponieważ – jak podaje serwis Facebookeraż 1/3 wpłat dokonano w ten właśnie sposób.

Profil na Facebooku zgromadził ponad 77 tys. fanów (z czego w pierwszych trzech dniach trwania akcji przekroczył barierę 50 tys.) W pewnym momencie pokonał nawet Naszą-Klasę, ale obecnie liczba fanów Orkiestry przekroczyła 92 tys. Nasza-Klasa okazała się również nieoceniona jeśli chodzi o ilość zebranych pieniędzy. W ubiegłym roku było to nieco ponad 700 tys. złotych; w 2010 na razie wpłynęło ok. 300 tys. ale akcja ciągle trwa. W przypadku Facebooka sumy kształtują się w okolicach 40 – 45 tys. PLN. Nie jest to więc zawrotna kwota, podobnie jak o zawrót głowy nie przyprawia ilość osób, które wpłaciły pieniądze prze aplikację – 1,7 tys.

Uzytwkocu Naszej Klasy za wpłaty otrzymywali takie seduszka... (fot. www.nasza-klasa.pl)

Uzytwkocu Naszej Klasy za wpłaty otrzymywali takie seduszka... (fot. www.nasza-klasa.pl)

Finał WOŚP na tych dwóch serwisach śmiało można uznać za miernik potencjału serwisu. I chociaż Facebook chwali się tym, że czas pobytu serwisu na stronie dwukrotnie przekracza ten poświęcany przez userów NK, to zgromadzone środki mówią same za siebie. NK w tym przypadku gigantem, zaś pogłoski o jej śmierci są mocno przesadzone.

... a Facebooka otrzymywali takie (fot.www.facebook.com)

... a Facebooka otrzymywali takie (fot.www.facebook.com)

Zmian nie będzie

Mimo angażowania się w social i dość dobrego monetyzowania profili, WOŚP na razie nie zamierza zmienić struktury swojej strony na bardziej Web 2.0. – To bardziej serwis informacyjny niż społecznościowy. Wspomagamy się oczywiście możliwościami jakich dzisiejsze czasy nam dostarczają – stąd zintegrowane z serwisem forum internetowe czy czat, oraz istniejące profile w serwisach społecznościowych. Przebudowa istniejącego serwisu WOŚP nie jest na dziś planowana – skomentował Krzysiek.

Jednocześnie WOŚP zapowiada, że nie zamierza spoczywać na laurach i będzie wykorzystywał wszelkie możliwości, jakie daje Internet. Osobiście z utęsknieniem czekam na kolejny finał. Kolejny rok będzie bardziej miarodajny jeśli chodzi o możliwości Facebooka nad Wisłą. Serwis nieco się już zasiedzi a internauci oswoją z nowym graczem. Więc czekam.

Komentarze

About the Author

Bartek Brzoskowski - Moją pasją są przede wszystkim social media - media społecznościowe... w praktyce. Zajmuję się koncepcjami komunikacji, marketingiem internetowym i marką w sieci. Kreuję, przygotowuję i egzekwuję. Kontakt: bartek@brzoskowski.pl