<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Auchan – wynajmijcie Delaneya!</title>
	<atom:link href="http://www.brzoskowski.pl/2010/02/auchan-%e2%80%93-wynajmijcie-delaneya/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.brzoskowski.pl/2010/02/auchan-%e2%80%93-wynajmijcie-delaneya/</link>
	<description>Social Media, Internet, Mobile Marketing i takie tam</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jan 2012 12:43:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bartek Brzoskowski</title>
		<link>http://www.brzoskowski.pl/2010/02/auchan-%e2%80%93-wynajmijcie-delaneya/comment-page-1/#comment-94</link>
		<dc:creator>Bartek Brzoskowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 15:34:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.brzoskowski.pl/?p=748#comment-94</guid>
		<description>Nie był bym aż tak radykalny w wyciąganiu wniosków. Kominek z czasów Dr. Oetkera był - delikatnie mówiąc nieco kontrowersyjną postacią, ale wnioski w stylu &quot;never trust the blogger!&quot; uderzają w całe środowisko blogerów. Kominek jest jedynie jego niewielką częścią. To tyle na temat samego Kominka. 

Co do uprawnienia tego przykładu, uważam, że jest jak najbardziej na miejscu bo chodzi to przede wszystkim o formę   jaką pracownicy Dr. Oetkera wybrali na wyjście z kryzysu. Wysyłanie do blogera maila z zaznaczonymi poprawkami = ingerowanie w treść postu, było wręcz skrajną naiwnością i najprawdopodobniej skończyłoby się tak samo gdyby dotyczyło to innych blogerów (nomen omen tego typu &quot;prośby&quot; tylko dodatkowo podparte wizją sprawy w sądzie otrzymał Sławek Wilk za artykuł dotyczący Authalii). Na miejscu Dr. Oetkera przygotowałbym filmik na YT, w ładną panią, która demonstruje że Pier**lony budyń wcale nie ma grudek ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie był bym aż tak radykalny w wyciąganiu wniosków. Kominek z czasów Dr. Oetkera był &#8211; delikatnie mówiąc nieco kontrowersyjną postacią, ale wnioski w stylu &#8222;never trust the blogger!&#8221; uderzają w całe środowisko blogerów. Kominek jest jedynie jego niewielką częścią. To tyle na temat samego Kominka. </p>
<p>Co do uprawnienia tego przykładu, uważam, że jest jak najbardziej na miejscu bo chodzi to przede wszystkim o formę   jaką pracownicy Dr. Oetkera wybrali na wyjście z kryzysu. Wysyłanie do blogera maila z zaznaczonymi poprawkami = ingerowanie w treść postu, było wręcz skrajną naiwnością i najprawdopodobniej skończyłoby się tak samo gdyby dotyczyło to innych blogerów (nomen omen tego typu &#8222;prośby&#8221; tylko dodatkowo podparte wizją sprawy w sądzie otrzymał Sławek Wilk za artykuł dotyczący Authalii). Na miejscu Dr. Oetkera przygotowałbym filmik na YT, w ładną panią, która demonstruje że Pier**lony budyń wcale nie ma grudek ;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: adbuzzer</title>
		<link>http://www.brzoskowski.pl/2010/02/auchan-%e2%80%93-wynajmijcie-delaneya/comment-page-1/#comment-93</link>
		<dc:creator>adbuzzer</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 13:49:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.brzoskowski.pl/?p=748#comment-93</guid>
		<description>Uważam, że przykład z Dr Oetkerem jest totalnie nieadekwatny do tej sytuacji. Przypomnijmy, że to Kominek tak naprawdę wykorzystał nadarzającą się możliwość, by wywołać szum wokół własnej osoby i mieć nośny temat. Dr Oetker może jedynie okazał się zbyt naiwny i zaufał czołowemu polskiemu bloggerowi. Jeśli firmy miałby czerpać jakąś lekcję z tamtego case&#039;u, to brzmiałaby ona &quot;Never ever trust a blogger!&quot;.  Tyle na ten temat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam, że przykład z Dr Oetkerem jest totalnie nieadekwatny do tej sytuacji. Przypomnijmy, że to Kominek tak naprawdę wykorzystał nadarzającą się możliwość, by wywołać szum wokół własnej osoby i mieć nośny temat. Dr Oetker może jedynie okazał się zbyt naiwny i zaufał czołowemu polskiemu bloggerowi. Jeśli firmy miałby czerpać jakąś lekcję z tamtego case&#8217;u, to brzmiałaby ona &#8222;Never ever trust a blogger!&#8221;.  Tyle na ten temat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

