Twitter powraca do normalności

Twitter powraca do normalności

Świat społeczności Web 2.0 jest wstrząśnięty! Firma Barracuda podała szokujące informacje dotyczące aktywności użytkowników Twittera. Okazało się, że… nie, to zbyt straszne, nie mogę tego powiedzieć…

Dlatego lepiej to napisać, bo z takimi głupotami należy walczyć. Anglojęzyczną – a za nią również polskojęzyczną – prasę branżową obiegają nagłówki w stylu „cała prawda o Twitterze”. Wszystko aż się prosi, żeby porządnie puknąć się w czoło.

Firma Barracuda Networks (myślałem, że moda na takie nazwy już minęła) przedstawiła dane, z których wynika, że tylko 21 % użytkowników Twittera to aktywni userzy generujący treść w serwisie. Zaprezentowane dane wskazują również, że 34% użytkowników Twittera nie zamieściło w serwisie ani jednego postu, zaś 73% posiadaczy kont odwiedziło serwis mniej niż 10 razy (powstaje więc pytanie, czy to nadal użytkownicy). Warto dodać, że w porównaniu do lipca 2009 ilość nieaktywnych userów zmniejszyła się o ponad 3 %.Czyli aktywność jednak wzrasta! Poza tym: 51% userów śledzi na Twitterze mniej niż 5 osób, 40% śledzi więcej niż 10 osób, zaś 17 % nie śledzi nikogo. Więcej cyferek znajdziesz w Barracuda Labs 2009  Annual Report.

Wstęp do twitterografii ogólnej

Niektórych danych nie da się przytoczyć bez krzty torii. W rozwoju serwisów (i ogólnie marek) wyróżniamy tzw. Red Carpet Era (po polsku: Era/Faza Czerwonego Dywanu), których cechą – w tym przypadku – jest nagły wzrost ilości użytkowników oraz popularności marki. Faza Red Carpet w przypadku Twittera trwała mniej więcej od stycznia 2009 do listopada tego samego roku. W tym czasie ze statystycznego wzrostu 0,35% Twitter wskoczył na 20% (w kwietniu 2009), zaś w serwisie pojawił się Ashton Kutcher oraz tyłek jego żony :) Dane zebrane przez Baraccudę świadczą o tym, że prawie 50% twitterowych celebrytów założyło swoje konta właśnie w tym okresie.

Zaskakujące? Nie! To do przewodzenia, że boom na Twittera wygenerował olbrzymią ilość kont, w tym również tych, których zadaniem jest promocja osób/marek itp. Do promocji podchodzi się (zazwyczaj) poważnie, więc nie widzę sensacji. Oczywiście na Twitterze pojawili się także prawdziwi zapaleńcy, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez mikroblogu.

Każdy serwis ma fazy wzrostów i upadków i Twitter nie jest wyjątkiem. Co więcej, świętokradczo powiem, że z Facebookiem też tak będzie. Co prawda cykle życia marki różnią się od cyklów życia produktu, ale w tym przypadku można pokusić się o to porównanie. Nie mówię przez to, że Twitter chyli się ku upadkowi. Po prostu powraca do normalności i nie ma co nad tym płakać.

Pareto głupcze!

Przeglądając wyniki aktywności użytkowników Twittera, niemal naturalnie przychodzi na myśl „święta” zasada Pareto. 20% użytkowników generuje 80% treści; 20% klientów generuje 80% zysku itd. Przynajmniej w części się sprawdza :). Aktywność internautów w ogóle nie jest niebotyczna, ale sięga kilku procent. Cała reszta użytkowników Sieci to obserwatorzy, którzy korzystają z wytworzonych dóbr.

Rozumiem, że social media są rewolucyjne i że, dobrze wykorzystane, potrafią generować zyski. Ale social media to jedno, zaś aktywność ludzi to zupełnie inna sprawa. Dlatego śmiać mi się chce, kiedy dziennikarze i „spece od social media” biadolą nad tym, że tylko 20 % userów działa na Twitterze. Nikt nie robi „puff” magiczną różdżką i nagle 98% internautów nie zacznie blogować, wysyłać statusów i nie wiadomo co jeszcze. 20% aktywności to naprawdę dobry wynik. Ale oczywiście lepiej popaść w defetystyczny ton i rzucić hasło „świat się kończy, Twitter umiera”.

Patrząc na ogólne statystyki Blipa można szacować, że odsetek aktywnych użytkowników również jest niewielki. Blipi podaje, że w serwisie jest zarejestrowanych 37 tys. userów, z czego aktywnie bloguje około 3,5 tys. dziennie. To daje nam około 9,5% aktywnie blipujących. Swoje Red Carpet Era Blip również miał. Patrząc na statystyki z compete.com można pokusić się o stwierdzenie, że fazy były dwie: jedna na początku 2009, druga od września do listopada 2009 a teraz serwis cechuje się stabilnym wzrostem. I co? Blip ma się całkiem dobrze a nawet coraz lepiej.

—————–

Zdjęcie: wariacja na podstawie Fail Whale by Twitter.com

Komentarze

About the Author

Bartek Brzoskowski - Moją pasją są przede wszystkim social media - media społecznościowe... w praktyce. Zajmuję się koncepcjami komunikacji, marketingiem internetowym i marką w sieci. Kreuję, przygotowuję i egzekwuję. Kontakt: bartek@brzoskowski.pl