Rzadko przyglądam się kampaniom realizowanym w Państwie Środka, jednak społecznościowa akcja Liptona zasługuje, na kilka ciepłych słów.
Luty w Chinach tradycyjnie jest kojarzony z początkiem Nowego Roku. W połowie miesiąca miliard ludzi świętowało nadejście Roku Tygrysa. Nieco później Lipton świętował zakończenie wirusowej kampanii, która dotarła do 100 milionów mieszkańców Chin. Jakby nie patrzeć, to ogromny sukces, w którym wykorzystano jedno medium internetowe – serwis QQ.com, pod względem zasięgu stanowiący odpowiednik Naszej-Klasy.pl.
Chiński oddział agencji DBB przygotował dla marki serwis, którym użytkownicy mogli wcielić się w jedną z trzech ról: gwiazdy piosenki, muzyka rockowego lub mima. Spersonalizowane nagranie – z wklejoną własną twarzą – można było wysłać razem z noworocznymi życzeniami. Znajomi, którzy otwierali wiadomości z życzeniami, oglądali nagranie w punktu widzenia własnej osoby. Po projekcji otrzymywali wirtualny prezent – paczkę, w której skrywała się gorąca filiżanka herbaty z mlekiem. Jeśli adresat miał mikrofon i dmuchnął w niego, para znad herbaty zmieniała się w noworoczne życzenia. Jeśli ktoś nie miał odpowiedniego sprzętu, taki sam efekt uzyskiwał za pomocą myszki.
Akcja wystartowała na początku stycznia 2010, a po nieco ponad tygodniu w serwisie zarejestrowało się kilka milionów użytkowników – w ciągu 2 tygodniu 17 milionów Chińczyków odwiedziło minisite Liptona, zaś ponad 6 milionów wysłało spersonalizowane życzenia. Wirusowy potencjał tego przedsięwzięcia okazał się ogromny. W ciągu kilku tygodni życzenia wysłało i odebrało 100 milionów ludzi. Osoba, które była najbardziej aktywna – czyli wysłała najwięcej kartek do swoich znajomych – w nagrodę zdobyła iPhone’a. Poza tym każdy użytkownik, który wysłał 20 „kartek” z życzeniami otrzymywał czerwony diament – chiński odpowiednik eurogąbek, do wydania w QQ.com. Taki drobny prezencik.
Warto zauważyć, że akcja odniosła ogromny sukces… bez udziału Facebooka, który w Chinach nie jest bardzo popularny. Dowodzi tego obecna kampania Liptona, również realizowana przez DDB a skierowana do mieszkańców/obywateli Hongkongu. Towarzyszący akcji profil w Facebooku liczy sobie niecałe 800 osób. Wniosek jest prosty: w akcji używamy narzędzi odpowiednich do wyznaczonego celu. Tu znacznie bardziej interesującym medium okazał się serwis QQ. Poza tym – sami przyznacie – że podawane cyfry są nieco oszałamiające i dowodzą, jak wartościowym i chłonnym rynkiem są Chiny.
Z okazji chińskiego Nowego Roku też mieliśmy swój serwis – Tao Tao zafundował nam dość proste wróżby na Rok Tygrysa. Jak ktoś nie spróbował, to nadal ma szansę ;)
———————-
Fot. materiały prasowe Lipton



Komentarze