Miało być o brand expierience, ale będzie o ośmiornicy Paulu, który nie jest może gwiazdą social media, ale gwiazdą internetu – jak najbardziej. A przy okazji jest dobrym przykładem jak należy wykorzystać okazję.
Statystycznie rzecz ujmując, Paul nie robi niczego szczególnego i taki sam wynik mógłby osiągnąć pies ,gdyby wrzucono mu do misek 2 rodzaje karmy. Ale mundial musi mieć swoją gwiazdą i w tym roku stała się nią #psychicoctopus, jak tagowane są na Twitterze wpisy poświęcone głowonogowi. Po „odkryciu niesamowitych zdolności” bezkręgowca w telewizji przeprowadzano… relacje z losowań a Niemcy – po wywróżonej porażce – zastanawiali się (za namową ichniejszego „Faktu”) jakie danie z ośmiornicy smakuje najlepiej.
Siłą rzeczy Paul The Octopus/ el Pulpo Paul szybko zbudował sobie markę w internecie. Ilość publikacji poświęconych „niezwykłym zdolnościom” idzie w dziesiątki tysięcy, jednak same social media zachowały względną powściągliwość. Na Facebooku największy – anglojęzyczny profil Paula zgromadził ponad 200 tys. fanów, tym samym dwukrotnie przebijając „polskiego” Fortifera (drobna uwaga – dla mnie krokodyl i tak jest mistrzem, szczególnie biorąc pod uwagę zasięg języka polskiego i angielskiego). Pozostałe anglojęzyczne profile Paula nie zgromadziły oszałamiającej liczby fanów. Ośmiornica zdobyła na nich od tysiąca do 3 tysięcy fanów. Polski profil mieści się w średniej i do „Fortifera” mu daleko. Paul nie zrobił również kariery w hiszpańskojęcznej wersji Facebooka. Dorobił się za to bardzo prostej aplikacji, dzięki której każdy mógł poprosić Paula o radę. W znacznie bardziej zaawansowanej wersji aplikacja była do kupienia w AppStore – ale i tu nie zrobiła kariery.
Chyba największa „socialową” karierę Paul zrobił na You Tube. Wszystko za sprawą dość prostej pioseneczki, która zarejestrowała prawie pół miliona odsłon. Biorąc pod uwagę, że filmik powielono na sporej liczbie profili, ogólną liczbę odsłon oceniam na 2 razy więcej. Co prawda piosenka przypomina mocno elektroniczną wersję przyśpiewek Gracjana Roztockiego, ale o gustach się nie dyskutuje
Na zakończenie przeglądu warto odnotować, że Paul zdobył sobie dużą popularność na Demotywatorach. Tam nawoływał m.in. do oddania mu w macki (wyborczego) obowiązku wybierania mniejszego zła i współpracował z sędzią Webbem.
Nad losem Paula pochylił się również libański oddział BBDO i dla Pepsi Arabia przygotowała specjalne „mundialowe” logo. Dzięki akcji Pepsi (znów) pojawiła się na wielu blogach branżowych na całym świecie. I tu przechodzimy do sedna – pojawienie się „Pepsi Octopus” jest doskonałym przykładem, na to, że w social media trzeba reagować szybko. Co prawda nigdy nie wiadomo czy pomysł chwyci, ale w przypadku pojawienia się interesujących „memów” czasami warto się nieco potrudzić. Trud trudem, zabierając się za tego typu działania trzeba jednak pamiętać, aby:
- były zgodne z prawem – w pośpiechu łatwo zapomnieć o czymś takim jak prawa do wizerunku ośmiornicy
- odpowiadały charakterowi komunikacji w danym momencie (bo komunikacja to rzecz zmienna)
- wpisywały się w strategię komunikacji marki
- a jeśli się da, generowały efekt wirusa.
W przypadku BBDO Lebanon wszystkie punkty zostały spełnione – o prawach do wizerunku nie ma mowy, bo w sumie to nie Paul, lecz „jakaś” ośmiornica; komunikacja wpisała się w mundialowy charakter rozmów prowadzonych przez członków społeczności; wpisała się również w ogólnych charakter komunikacji – bo wiadomo, że the obvious choice jest tylko jeden a przy okazji grafika obiegła cały świat pojawiając się chyba w każdym kraju. W sumie o temat brand experience zahaczyłem – bo omawiając jakąkolwiek markę trudno się do niego nie odnieść.
P.S. O Paulu poczytacie również na blogu Agnieszki Wyrzykowskiej
———————
Fot. BBDO Lebanon/Pepsi
- Pepsi odświeża... wszystko(Duże podobieństwo)
- Pepsi odświeży Polskę(Duże podobieństwo)
- Wysyp marek na Naszej-Klasie(Duże podobieństwo)
- Nie znamy społecznościówek - a po co?(Średnie podobieństwo)
- Facebook czwartym państwem świata(Średnie podobieństwo)


