Dokładnie rok temu na tym blogu ukazał się pierwszy wpis. W ciągu 12 miesięcy ukazała się ich ponad setka. I będą ukazywać się dalej.
Niewielu pamięta, ale na początku blog traktował przede wszystkim o copy- i contentwritingu. Dość szybko jednak posty pobiegły w stronę społeczności i marketingu społecznościowego – przypuszczam, że tak pozostanie przynajmniej na kolejny rok.
Mimo, że nie jestem „pierwszym blogerem RP” (te tytuły – w różnych kategoriach – zostały obsadzone jakiś czas temu), to jednak kilka moich postów znalazło się w kręgu szerszego zainteresowania. Poniżej przedstawiam TOP10 minionego roku:
- Axe klika na Facebooku
- Facebook rzucił się na kubki
- Nikon Polska – po trupach społeczności
- Śmierć prezydenta
- MyTribe – nie dla mnie
- Premiera Solaris Gate – wrażenia
- Top marki na Blipie – prawie beznadziejnie
- Żegnaj Facebooku
- Ulotna treść ulotek
- Solaris Gate – is future here?
Jak widać, 1/3 tekstów „zawłaszczył sobie Facebook” – co raczej nie dziwi w dobie facebookomanii i światowej dominacji Zuckerberga. Kolejny raz obiecuję jednak, że blog nie zmieni nazwy na FBcośtam.pl i usilnie będę się starał poruszać tematy inne niż „twarzoksiążka”.
W zestawieniu pojawiły się również 2 artykuły poświęcone Solaris Gate. Swojego czasu bardzo szumny „projekt” zdobyła internet wizerunkiem Piotra Tymochowicza i sztandarami „nieśmiertelności i wieczności”. Jego porażki na giełdzie to dla mnie dobitny przykład porażki „marketingu wielkich słów”.
W ciągu tego minionego roku blog rozbudował „się” o kilka wartościowych kategorii. Szczególnie polecam 2 z nich – Case oraz Strategia (chociaż to bardziej taktyka ;)). Z kolei na moim profilu na You Tube zacząłem zbierać najciekawsze reklamy i case’y z marketingu społecznościowego. Jeśli macie nieco czasu, aby je obejrzeć – polecam.
Jakich słów kluczowych najczęściej używali internauci, trafiający na ten blog?
Od siebie dodam, że mam nadzieję, iż osoby wpisujące frazę „kupa w buzi” rzeczywiście poszukiwały kampanii społecznej zapoczątkowanej w Torbay. Biorąc jednak pod uwagę średni czas pobytu – ok. 4 sekund – obawiam, się, że nie :)
Skąd przychodzą użytkownicy?
Podstawowym źródłem ruchu jest Google, jednak na drugim miejscu znalazły się odwiedziny bezpośrednie, więc wypada się cieszyć. Bardzo szybko swoją przewagę nad resztą źródeł wejścia powiększa Facebook. Na razie – wyprzedzany przez Blipa – znajduje się na czwartej pozycji jedynie z racji późnego pojawienia się blogu w tym serwisie.
Specjalne podziękowania należą się natomiast Jackowi Gadzinowskiemu, który docenił moją wiedzę i znalazł dla niej miejsce na swoim blogu. No i oczywiście Wam – bez czytelników, a w szczególności tych wiernych – pisanie nie ma sensu :)
———————-
fot. Theresa Thompson/www.flickr.com





Komentarze